Dziennik Gazeta Prawana logo

Białoruś w strachu przed atakiem ptasiej grypy

12 października 2007, 16:00
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Białoruś żyje w strachu przed atakiem ptasiej grypy. Prezydent-dyktator tego kraju Aleksander Łukaszenka - by uspokoić obywateli - stworzył armię weterynarzy i rozkazał im ćwiczyć walkę z epidemią.

Ciężki trening weterynarze przeszli we wsi Jaroszówka, 55 kilometrów od Mińska. Ubrani w specjalne kombinezony odkażali teren, badali ptaki, ewakuowali ludność. Wszystko na niby, ale by ćwiczenia wyglądały jak najbardziej realistycznie, musieli też zabić kilka ptaków.

Nie wiadomo, czy Łukaszenka był zadowolony z wyników treningu. Pewne jest jedno - ptasia grypa jest coraz bliżej Białorusi. W zeszłym tygodniu ogniska choroby pojawiły się już pod Moskwą. Lekarze badają w Rosji ok. 30 osób, które mogły zarazić się groźnym dla ludzi wirusem H5N1.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj