Trzy zamachy samobójcze w Maroku w ciągu miesiąca. Tym razem USA nie chcą ryzykować i ostrzegają swoich obywateli, żeby zostali w domach. Zamachowcy atakowali głównie miejsca, gdzie mogli być Amerykanie - donosi CNN.
Ostatniego zamachu dokonało dwóch braci, którzy wysadzili się w powietrze na środku ulicy. Nie jest do końca jasne, czemu w spokojnym dotąd kraju, który corocznie odwiedzają miliony turystów, dochodzi do zamachów. Część ekspertów szuka przyczyn w kierunku, w jakim swą politykę międzynarodową prowadzą władze kraju.
"Maroko płaci cenę bycia po stronie USA" - tłumaczy Sam Cherribi z uniwersytetu Emory. "Są w Maroku ludzie, którzy chcą przeniesienia konfliktu z Bliskiego Wschodu do Maroka" - dodaje.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|