Armia Korei Płn. pręży muskuły w urodziny
"Możemy żyć bez cukierków, ale nie bez kul karabinowych" - pisze główna gazeta północnokoreańskiego reżimu na 75. urodziny armii. Żołnierze przedefilowali przed Kim Dzong Ilem w centruma Phenianu. Koreańczycy z Północy robią wszystko, żeby pokazać światu, że świetnie sobie radzą.
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wojskowa parada trwała półtorej godziny. Żołnierze maszerowali z dumnie podniesionym czołem, a pozdrawiał ich z trybuny honorowej sam King Dzong Il. Potem jechały samochody pancerne, armaty, czołgi i oczywiście rakiety różnego rodzaju.
Przywódca Korei Północnej głodzi swój naród tylko po to, żeby resztkę pieniędzy przeznaczyć na zbrojenia. Jego armia liczy 1,2 mln żołnierzy i jest pod tym względem czwarta na świecie. Więcej wojska mają tylko Chiny, USA i Indie.
Jednak według ekspertów, północnokoreańskie wojsko to kolos na glinianych nogach. Nie ma pieniędzy na wyżywienie żołnierzy, brakuje paliwa i części zamiennych do okrętów, samolotów i czołgów. Mimo to armia Kim Dzong Ila mogłaby zmieść z powierzchni ziemi stolicę Korei Południowej - Seul.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!