Dziennik Gazeta Prawana logo

Podnoszenie rąk na lekcji to kara dla nieśmiałych

13 października 2007, 15:21
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ile w przybliżeniu ma liczba Pi? Kto wie, niech nie podnosi ręki - tak mają wyglądać lekcje w brytyjskich szkołach. Tamtejszy resort edukacji woli, żeby dzieci na lekcjach nie podnosiły rąk. Wszystko to w trosce o najbardziej nieśmiałe dzieci, które bardzo się stresują, kiedy muszą w ten sposób zwrócić na siebie uwagę całej klasy.

Brytyjskie ministerstwo edukacji dokładnie zbadało zachowania dzieci w wieku 7-11 lat. I okazało się, że już na samym początku nauki najbardziej nieśmiałe dzieci zaczynają odstawać od swoich rówieśników. Boją się robić wokół siebie zamieszanie, wolą siedzieć cicho i nie zwracać na siebie uwagi. Dlatego nawet jeśli znają odpowiedź na pytanie, nie zgłaszają się do odpowiedzi.

Urzędnicy proponują więc inne rozwiązania niż podnoszenie rąk przez uczniów. Sami będą wybierać tych, którzy mają odpowiadać, dadzą im 30 sekund na namyślenie się albo będą zachęcać uczniów, by w parach próbowali znaleźć odpowiedź na pytanie.

Pedagodzy pomysły popierają i przekonują, że podnoszenie rąk na lekcjach już dawno wyszło z mody.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj