Kissinger rozmawiał z Putinem o przyjaźni
Były sekretarz stanu USA Henry Kissinger oświadczył dziś w Moskwie, że liczy, iż w najbliższym czasie stosunki między Stanami Zjednoczonymi, a Federacją Rosyjską będą się nadal rozwijać i poprawiać. Kissinger spotkał się m.in. z rosyjskim premierem, Władimirem Putinem, z którym łączą go prywatne relacje.
- Jak utracono Rosję
- Rosja i Chiny zagrażają światu
- Człowiek, który pozostał tajemnicą
- Amerykanie drżą przed nową wojną
- Wyluzowany prezydent Obama. Zobacz, jak śpiewa!
- Na amerykańskiej uczelni kpią z naszej armii. Polonia oburzona
- Putinowi ubywa rywal. Komisja odrzuciła jego podpisy
- Kreml wydał zarządzenie: Wybory mają być uczciwe
- Rosjanie na ulicach. Tym razem popierają Putina
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
88-letni Kissinger, który przebywa z wizytą w stolicy Rosji, mówił o tym podczas spotkania z premierem FR Władimirem Putinem. Relacje rosyjsko-amerykańskie, to jedne z kluczowych stosunków we współczesnym świecie - oznajmił.
Putin, który po marcowych wyborach prezydenckich chce wrócić na Kreml, podkreślił ze swej strony, że z byłym szefem dyplomacji amerykańskiej łączą go bardzo dobre stosunki. Uważam, że jest pan jednym z najlepszych ekspertów, w tym od relacji rosyjsko-amerykańskich - powiedział.
Kissinger potwierdził, że ich stosunki z przywódcą Rosji są dobre. Spotykamy się często. Bardzo dużo się od pana nauczyłem - wyznał.
Było to ich ósme spotkanie od czasu, kiedy Putin w 2000 roku objął władzę na Kremlu. Poprzednio Kissinger, który kierował Departamentem Stanu USA w latach 1973-77, konferował z rosyjskim liderem w 2009 roku, kiedy to gościł w Moskwie na czele grupy wpływowych polityków amerykańskich.
W czwartek były amerykański sekretarz stanu rozmawiał z ministrem spraw zagranicznych Rosji Siergiejem Ławrowem. Spotkał się również z przedstawicielami rosyjskich kół gospodarczych.
Stosunki amerykańsko-rosyjskie uległy ostatnio ochłodzeniu. USA skrytykowały przebieg grudniowych wyborów parlamentarnych w Rosji, a sekretarz stanu Hillary Clinton oznajmiła, że Rosjanie zasługują na rzetelne zbadanie doniesień o oszustwach i manipulacjach wyborczych.
W odpowiedzi premier Putin oskarżył Waszyngton o zachęcanie obywateli Rosji do protestów. Szef rządu zarzucił Clinton, że krytykując przebieg wyborów w Rosji, dała sygnał niektórym opozycjonistom, ci zaś usłyszeli ten sygnał i zaczęli działać. Zdaniem szefa rosyjskiego rządu, użyto setek milionów dolarów z funduszy zagranicznych po to, by wpłynąć na przebieg głosowania. USA odrzuciły te oskarżenia.
Źródło: PAP





























~as2012-05-01 21:49
Moim zdaniem , skoro do Moskwy przybywa tak wpływowy i będący w bliskich stosunkach z premierem Putinem polityk amerykański świadczyć to może jedynie o próbie "wyłączenia "Rosji z obrony Syrii i Iranu, aby Zachód mógł "powalić na kolana" obydwa wymienione kraje.
~AK2012-01-24 11:42
Co by tu nie mówić - ten Barak to jednak niebywały pajac.
Biedna Ameryka
Aż mróz po krzyżu przeleciał !
~0072012-01-21 06:19
Ciekawe który jest agentem, a który oficerem prowadzacym?
~grom522012-01-21 04:13
A był tam jako przedstawiciel amerykańskiego rządu czy może przedstawiciel Grupy Bilderberga ???
~hahahaha2012-01-21 00:29
przyjaźn - to nowe rakiety balistyczne Rosji
~Kielczanin2012-01-20 22:02
A ten po co? Przyjechał judzić?
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!