Wszystkie doniesienia o chorobie Władimira Putina odrzuca jego rzecznik Dmitrij Pieskow. Jednak naciskany przez dziennikarzy, kiedy prezydent wreszcie pojawi się publicznie, nie jest w stanie udzielić precyzyjnej odpowiedzi. 

Tymczasem były doradca Putina, a obecnie jego zagorzały przeciwnik Andriej Iłłarionow jest przekonany, że w Moskwie zawiązany został "spisek generałów", którzy chcą odsunąć obecnego prezydenta od władzy. Były urzędnik sugeruje, że obóz Putina, określany jako "partia krwi i mamony" przegrał wewnętrzną batalię ze zwolennikami partii "wielkiej krwi".

Tym samy daje do zrozumienia, że generałowie występujący przeciwko Putinowi dążą do rozpętania krwawego konfliktu.

W ocenie Iłłarionowa, wkrótce obecny prezydent uda się na zasłużony spoczynek, premier Dmitrij Miedwiediew zostanie zdymisjonowany, a ich miejsce zajmą ludzie o jeszcze bardziej radykalnej postawie. Wskazuje przy tym między innymi na szefa prezydenckiej administracji Siergieja Iwanowa, który ma stopień generała i zajmował eksponowane stanowiska w Federalnej Służbie Bezpieczeństwa i rządzie. 

ZOBACZ TAKŻE: Wzmożony ruch śmigłowców nad Moskwą. Co się dzieje z Putinem?>>>