Według opieki społecznej takie zachowanie chłopca to rezultat postępowania matki i jej sióstr. Zauważono, że dorasta on niemal wyłącznie w otoczeniu kobiet.

Lokalny dziennik "Il Mattino di Padova" ujawnił fragment orzeczenia sądu dla nieletnich, w którym napisano, że chłopiec "w kontaktach z rówieśnikami i dorosłymi jest agresywny, jest prowokatorem, niewychowany i ma skłonność do tego, by zachowywać się w sposób ekscentryczny".

- Robi wszystko, by podkreślić, że jest inny i ostentacyjnie, prowokacyjnie prezentuje zniewieściałe zachowania - stwierdził sąd powołując się na opinię opieki społecznej.

Jego relacje z matką uznano za "nacechowane aspektami uzależnienia". On sam zaś w ocenie psychologów ma poważne kłopoty w kontaktach z innymi. Dostrzeżono też u niego "oznaki problemów psychicznych".

Sędziowie postanowili, że nastolatek musi opuścić dom. Już wcześniej na mocy poprzedniej decyzji sądu chodził do dziennego ośrodka z powodu sądowych batalii, jakie toczyli o niego rodzice.

Teraz w ośrodku zostanie na stałe po to, by – jak postanowili sędziowie - mógł funkcjonować w środowisku innym niż dom matki i aby miał możliwość zastanowienia się nad swymi pragnieniami i nad swym życiem.

Matka 13-latka zapowiedziała, że odwoła się od tej decyzji.