Dziennik.plŚwiat

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Księżna Diana miała szansę przeżyć

2007-11-13 | Ostatnia aktualizacja: 17:56 | Komentarze: 0 | skomentuj

Pierwszy podbiegł do rozbitego mercedesa księżnej Diany. Rzucił się na pomoc. "Księżna żyła, jęczała. Widziałem kilka kropel krwi na jej twarzy. Miała szanse przeżyć" - tak w śledztwie dotyczącym śmierci księżnej zeznał doktor Frederic Mailliez.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Choć od tego tragicznego wypadku minęło już dziesięć lat, doktor Mailliez pamięta każdą sekundę. 31 sierpnia wieczorem jechał do pracy, gdy w tunelu Alma w Paryżu zobaczył rozbitego o słup dymiącego mercedesa. Zatrzymał samochód i pobiegł do wraku.

"Przyjaciel księżnej Dodi al-Fayed i kierowca już nie żyli" - wspominał Mailliez przed francuskimi i brytyjskimi prokuratorami, którzy prowadzą śledztwo w sprawie śmierci Diany. "Ochroniarz, Trevor Rees, krzyczał z bólu. Księżna leżała na tylnym siedzeniu" - mówił.

Wtedy jeszcze doktor Mailliez nie wiedział, że ratuje Dianę. W tunelu było ciemno, w reflektorach samochodów i rozbłyskujących fleszach fotografów, którzy otaczali miejsce wypadku, nie było widać, kto jest we wraku mercedesa. "Księżna jęczała. Nie widziałem żadnych ran, tylko kilka kropel krwi na jej twarzy" - przyznał. "Miała szansę przeżyć. Nie wiedziałem wtedy, jakie ma obrażenia wewnętrzne" - opowiadał.

Pomoc przyszła jednak za późno. Diana zmarła w szpitalu.

Brytyjsko-francuski zespół śledczych ustalił, że wypadek spowodował pijany kierowca księżnej. Uciekając przed ścigającymi Dianę fotografami stracił panowanie nad mercedesem i uderzył w betonowy słup w tunelu.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«