Niemiec wywołał alarm, by zdążyć na samolot
Pewien niemiecki turysta to prawdziwy geniusz intelektu. Nie chciał się spóźnić na samolot, więc zadzwonił na lotnisko w Weronie, i powiedział, że w maszynie... jest bomba. Telefonował jednak z własnej komórki, więc policja namierzyła go bez żadnych problemów.
- Fałszywy alarm terrorystyczny w szkole
- Głupi dowcip nastolatków postawił na nogi policję
- Samolot z polskimi turystami wessał mechanika
- Złodziej uratował Nowy Jork przed mafią
- Emerytka wywołała alarm, bo chciała... mieć gości
- Dostał w prezencie telefon - wywołał fałszywy alarm
- Podłożył bombę, bo chciał się wykazać w pracy
- Fałszywy alarm bombowy na stacji benzynowej
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zaalarmowani telefonem pracownicy lotniska jak zwykle w takich wypadkach zamknęli port i zaczęli szukać ładunku. Na szczęście żadnej bomby nie było.
Policjanci szybklo złapali tego, który ogłosił alarm. Okazało się, że to niemiecki turysta. Nie chciał spóźnić się na samolot, wpadł więc na pomysł, by opóźnić lot alarmem bombowym. Może jednak na następny samolot do domu poczekać długo, bo za fałszywy alarm może spędzić nawet rok w więzieniu.




































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!