Badania TNS dla "Gazety Wyborczej" pokazują, że Bronisław Komorowski może liczyć na 48 proc. głosów, a Andrzej Duda - 31 proc. Za nimi są: Magdalena Ogórek i Paweł Kukiz - po 6 proc., Janusz Korwin-Mikke - 4 proc., Adam Jarubas - 3 proc. i Janusz Palikot - 1 proc.

Wiadomo przy tym, że najwięcej najwierniejszych wyborców ma Komorowski - 27 proc., (dla porównania Duda - 20 proc.). podobnie jak i wyborców nieprzywiązanych - 21 proc. (Duda - 11 proc.). A to oznacza, że zarówno kandydat PO, jak i PiS mogą sobie do ostatniej chwili podbierać poparcie.

"Komorowskiemu głosów mogą uszczknąć także Kukiz, Jarubas i Palikot. Duda też ma ujemny bilans. Gdyby policzyć wszystkie przypływy i odpływy, może stracić 3 proc. głosów. Najwięcej na rzecz największego rywala, ale także na rzecz Kukiza, Jarubasa czy Ogórek", podaje "Gazeta Wyborcza".

Wiele może też zmienić decyzja szefa SLD.

- Miller może chcieć zbić termometr, czyli wycofać poparcie dla Ogórek, przed I turą. Dzięki temu ruchowi będzie mógł publicznie twierdzić, że jej niski wynik nie mierzy poparcia dla Sojuszu, a jedynie dla samej Ogórek. Wtedy te 3 proc., które deklaruje, że może przepłynąć od Komorowskiego do Ogórek, zagłosuje na prezydenta. Jeśli utrzyma on obecne poparcie, może przekroczyć próg 50 proc. - komentuje dr hab. Norbert Maliszewski.

Sondaż przeprowadzono między 11 a 16 kwietnia na próbie 1 tys. osób. 

Sondaż TNS kontra sondaż IBRiS

W I turze wyborów prezydenckich Bronisław Komorowski może liczyć na 42-procentowe poparcie - wynika z sondażu przeprowadzonego przez Instytut Badań Rynkowych i Społecznych (IBRiS). Na drugim miejscu znalazłby się Andrzej Duda z poparciem 29 procent głosów. Na kandydata PiS chce głosować 2 procent więcej ankietowanych niż tydzień temu.

Nieznacznie, bo o 1 punkt procentowy, spadło natomiast poparcie dla Pawła Kukiza. Głosować na niego chce 7,4 procent ankietowanych.

Nie zmieniła się liczba osób chętnych zagłosować na Janusza Korwin-Mikkego - 3,5 procent. Również nie zmienia się poparcie dla kandydatki SLD. Na Magdalenę Ogórek chce oddać głos 2,6 procent badanych. 

Janusz Palikot może liczyć na poparcie 1,4 procent, Adam Jarubas z PSL na 1,1 procent, Marian Kowalski - 0,7 procent, Grzegorz Braun - 0,4 procent, Jacek Wilk - 0,3 procent, natomiast na Pawła Tanajno nikt z pytanych nie wskazał.

O 2 punkty procentowe wzrosła liczba osób niezdecydowanych. 11,4 procent badanych nie wie jeszcze na kogo będzie głosować.

Gdyby doszło do II tury wyborów, zwyciężyłby Bronisław Komorowski. Na obecnego prezydenta zagłosowałoby 52,7 procent ankietowanych, a na Andrzeja Dudę - 37,2 procent. Niezdecydowanych jest 10,1 procent badanych.

Swój udział w wyborach deklaruje ponad połowa Polaków - 65 procent. Do urn wyborczych nie zamierza iść jedna trzecia ankietowanych, a 3,7 procent jest niezdecydowanych. W drugiej turze wyborów głosować zamierza 52 procent respondentów.

Badanie przeprowadzono 23 kwietnia, metodą telefonicznych, standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo (CATI).

CZYTAJ TEŻ: Mirosław Oczkoś dla dziennik.pl: Najlepszym przykładem wizerunkowego postępu jest Donald Tusk >>>