Robi zdjęcia tak, jak lubi uprawiać seks
- Uwaga! Ten blog jest trendy
- Daj mu się sfotografować - nie pożałujesz
- Polki w natarciu na światową modę
- Mamy pierwszy polski czytnik e-booków
- Nie ma cię w Internecie, więc nie istniejesz
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
KOLEKCJA PROSTO Z ULICY
Modnym blogerem zainteresowały się również firmy odzieżowe. Strona "The Sartorialist" oblepiona jest reklamami ciuchów, z których większość stylizowana jest na zdjęcia robione na ulicy przypadkowym przechodniom. Ostatnio Schuman zrobił sesję fotograficzną do reklam Donny Karan (DKNY), by podkreślić uliczny charakter kolekcji (czyli odpowiednią na czasy kryzysu prostotę i funkcjonalność) i nowojorskie korzenie marki. Na swoim blogu umieszcza też portrety z serii "Sztuka noszenia trencza Burberry". Projektanci, na przykład ze słynnej odzieżowej firmy GAP, przyznają się również do inspiracji samymi zdjęciami z bloga.
Karina Góźdź, projektantka z firmy LPP, właściciela takich marek jak Reserved, House i Cropp, opowiada, że odkąd dwa lata temu zaczął się boom na blogi z modą uliczną, nie ma dnia, by projektanci nie przesyłali sobie linków z najciekawszymi zdjęciami. "Widać tam przełożenie trendów z pokazów na codzienny strój. Kolekcji zrobić się z tego nie da, ale podpatrywanie tego, co dzieje się w trendach w tym samym czasie w metropoliach całego świata, jest naprawdę inspirujące. Niedawno jedna z blogerek przekonała mnie, że detal fachowo zwany peak-a-boo (rodzaj głębokiego wycięcia - red.) doskonale pasuje do naszej kolekcji i może być fajnym rozwiązaniem na rękawku" - mówi DGP designerka.
Dla twórców mody blogi ze street fashion to prawdziwa kopalnia trendów. Poważnie zagrażają one natomiast tradycyjnym papierowym magazynom. "Choć jestem zafascynowana modą i stylem, sama przestałam kupować polskie gazety o modzie. Nowinki, które przedstawiają, zazwyczaj można znaleźć kilka miesięcy wcześniej w sieci" - mówi Harel, której blog o modzie ma tylu czytelników, co polska wersja słynnego magazynu InStyle.
Bloga ze street fashion ma już każde większe miasto. Wśród krajowych internautów oprócz Sartorialista czy londyńskiego FaceHuntera (autor kilka miesięcy temu zawitał nawet do Warszawy) coraz bardziej popularne są blogi: Warsaw Streets i Street Fashion in Crakow. Umieszczenie linków do nich na stronie "The Sartorialist" jest już kwestią czasu.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!