"Zobowiązuję się do odgryzienia przynajmniej 1/3 języka, jeżeli Lech Kaczyński nie będzie kandydatem PiS w wyborach" - głosi oświadczenie, które Lis własnoręcznie podpisał podczas audycji w TOK FM.

Dokument już wisi na ścianie radiowego studia, dlatego można się spodziewać, że dziennikarz w odpowiednim momencie zostanie rozliczony z tego zobowiązania. I lepiej dla niego, by Prawo i Sprawiedliwość nie zdecydowało się na innego kandydata...