Pitera z wszystkich uczyni lobbystów?
Pełnomocnik rządu ds. korupcji Julia Pitera stworzyła założenia nowej ustawy o lobbingu. Kiedy projekt trafił do konsultacji społecznych, eksperci załamali ręce, że rząd chce do jednego worka wrzucić lobbystów, organizacje pozarządowe i przedsiębiorców. I wszystkim drastycznie ograniczyć wpływ na proces ustawodawczy.
- "Napiętnowany lobbing"
- Były szef GTech: Nie lobbowaliśmy
- Drzewiecki w kłopocie. Przez Piterę
- Doradca Palikota w zarządzie PKP
- "Nie spotkałem się z lobbingiem dot. ustawy"
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Pitera chce, by w pracach w komisjach sejmowych mogły brać udział tylko osoby, które zarejestrują się na specjalnej liście lobbystów w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym. Na liście mają być lobbyści "zawodowi" (dziś na liście prowadzonej w MSWiA jest ich 165) i "niezawodowi", czyli przedstawiciele organizacji i stowarzyszeń. Raz w roku lobbyści zawodowi mieliby składać w CBA roczne sprawozdania. A w nich informować o tym, z kim się spotykali, w jakim celu i na rzecz kogo lobbowali. Niezawodowi mają mieć mniej takich obowiązków. Ale za to na ich pytania posłowie nie będą mieli obowiązku odpowiadać. Przedstawiciele organizacji pozarządowych, z którymi rozmawialiśmy, twierdzą, że w tej sytuacji albo będą kwiatkami do kożucha, albo zostaną uznani za lobbystów prywatnej sprawy.
Nie jawność, a wykluczenie
Zamysł projektu jest taki, by proces ustawodawczy był jak najbardziej jawny. "Niestety, szczegóły założeń ustawy przeczą temu, bo podział na lobbystów zawodowych i niezawodowych może doprowadzić do wykluczenia z tego procesu wielu ważnych podmiotów działających w imieniu interesu publicznego, jak Fundacja Batorego czy Instytut Spraw Publicznych" - mówi Grażyna Kopińska z Fundacji Batorego. "To wcale nie ureguluje procesu ustawodawczego, to PR-owe zagranie, polityczna odpowiedź na aferę hazardową i pokątne kontakty lobbystów z politykami" - uważa Witold Michałek, ekspert BCC ds. gospodarki. Jego zdaniem efektem będzie całkowite zamknięcie się parlamentu na głosy przedsiębiorców, organizacji pozarządowych czy grup bezpośrednio zainteresowanych konkretnymi zmianami.
Do Konfederacji Pracodawców Polskich średnio co miesiąc wpływa do konsultacji pięć projektów ustaw oraz 12 projektów rozporządzeń. Eksperci KPP analizują jednak prawie trzy razy więcej ustaw. Ten projekt oceniają jako kuriozalny. "Teraz mielibyśmy zostać sprowadzeni do rangi lobbystów" - mówi Adam Ambrozik, dyrektor departamentu przedsiębiorczości i dialogu społecznego KPP.
czytaj dalej >>>





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!