Lojalny i oddany pracownik nie wyjeżdża na długie wakacje - takie myślenie wciąż pokutuje w wielu polskich firmach. Maria Skowrońska, 30-letnia prawniczka z Warszawy, przyznaje, że zwykle bierze jedynie tygodniowy urlop. "To nie dlatego, że tak bardzo lubię swoją pracę, ale po prostu jestem obowiązkowa i nie chcę zostawiać nieskończonych zadań" - tłumaczy.

Specjaliści ostrzegają jednak, że takie nastawienie nie musi być oznaką obowiązkowości, ale... strachu. "To strach, że w czasie mojej nieobecności ktoś mnie zastąpi, że okażę się zbędny. A skoro firma radzi sobie beze mnie, to równie dobrze mogę stracić pracę. Ten problem dotyczy głównie kadry kierowniczej" - tłumaczy w rozmowie z DZIENNIKIEM Joanna Meder z Instytutu Psychiatrii i Neurologii.

Do jej gabinetu coraz częściej trafiają ludzie, którzy nie potrafią przestać myśleć o pracy. "Zapominają, że brak wypoczynku i ciągła dyspozycyjność w skrajnych przypadkach może powodować depresję i stany lękowe" - mówi psycholog. Tymczasem z badań CBOS wynika, że aż połowa Polaków rezygnuje nawet z przysługujących im w pracy przerw, by pokazać swoją efektywność.

Blisko dwie trzecie pracowników przyznaje, że z tego samego powodu zdarzyło im się dobrowolnie i bezpłatnie wykonywać zadania nienależące do ich obowiązków. A ponad jedna trzecia ankietowanych zabiera pracę do domu. Alarmujące są również dane Państwowej Inspekcji Pracy. "W ubiegłym roku pracownicy w 40 proc. skontrolowanych przez nas firm nie mieli nawet dwutygodniowych urlopów, co jest przecież niezgodne z przepisami" - mówi rzeczniczka PIP Danuta Rutkowska.

Specjaliści nie mają tymczasem wątpliwości - tygodniowy urlop nie wystarcza, by zregenerować siły. Ich zdaniem, najlepiej wyjechać na... trzy tygodnie. "W pierwszym tygodniu zrzucamy powoli resztki zmęczenia, w drugim zaczynamy normalnie funkcjonować, a dopiero w trzecim naprawdę odpoczywamy" - tłumaczy psycholog pracy Katarzyna Korpolewska.

Jest jeszcze jeden problem: wiele osób nawet podczas urlopu nie rozstaje się z pracą i kontroluje wszystko przez telefon. Psychologowie podkreślają, że świadczy to o ich bezradności. "Bo przecież, jeśli firma dobrze funkcjonuje, gdy szefa nie ma, to powinien się cieszyć. To bowiem dowód, że doskonale zorganizował pracę swoich podwładnych" - mówi Joanna Meder.

p

Test na pracoholizm

1. Jesteś głęboko przekonany, że im mniej z należnego ci urlopu wykorzystasz, tym lepiej szef będzie postrzegać ciebie i twoją pracę. TAK/NIE

2. Nawet wtedy, kiedy akurat nie pracujesz, myślisz intensywnie o sprawach zawodowych? TAK/NIE

3. Jesteś przekonany, że prawdziwie odpowiedzialny oraz lojalny pracownik nie powinien zostawić firmy i wyjechać na beztroskie wakacje. TAK/NIE

4. Twój telefon komórkowy jest stale włączony na wypadek, gdyby ktoś z biura chciał się z tobą skontaktować. Nie wyłączasz komórki nawet w dni wolne od pracy, "bo a nuż zdarzy się coś nieoczekiwanego". TAK/NIE

5. Odczuwasz sporą ulgę po powrocie z weekendu do biura. Tylko tam czujesz, że jesteś na właściwym miejscu. TAK/NIE

6. Jeśli w wolnym dniu nie dostajesz żadnych telefonów z pracy, jesteś mocno zaniepokojony. Sam dzwonisz do biura, aby sprawdzić, czy współpracownicy przypadkiem nie potrzebują twojej pomocy. Dla niepoznaki zaczynasz od niewinnego pytania: "Co tam u was słychać"? TAK/NIE

7. Masz problemy ze snem. Przed zaśnięciem analizujesz wydarzenia poprzedniego dnia. TAK/NIE

8. Zdarza się ci obudzić w nocy, myśląc z przerażeniem o zadaniach, jakie czekają cię następnego dnia. TAK/NIE

9. Jeśli chcesz, żeby coś było naprawdę dobrze wykonane, robisz to sam, bo nie ufasz w pełni żadnemu ze współpracowników. TAK/NIE

10. Kiedy jesteś bardzo zaangażowany w jakieś pilne zadanie, zdarza ci się zapominać o podstawowych potrzebach, takich jak jedzenie, sen, a nawet wyjście do toalety. TAK/NIE

11. Zwykłe rozmowy towarzyskie straszliwie cię nudzą, wolisz podyskutować o pracy, bo to przecież najbardziej zajmujący temat. TAK/NIE

12. Przepracowujesz się, mimo że całkowicie zdajesz sobie sprawę z tego, iż ma to fatalny wpływ na twoje zdrowie fizyczne i psychiczne. TAK/NIE

Jeśli na większość pytań odpowiedziałeś TAK, koniecznie pomyśl o długim urlopie. Zastanów się również nad wizytą u psychologa. Jesteś na najlepszej drodze do pracoholizmu.