Firma badawcza Pretendent zapytała Polaków co sądzą na temat pięć ważnych spraw, jakie są teraz na wokandzie - mieli wypowiedzieć sie na temat kryzysu, euro 2012, in vitro, przyjęcia europejskiej waluty i zmian po okrągłym stole. Wyniki pokazują, że daleko nam do dobrgo samopoczucia i pewności siebie.

Większość Polaków - aż 64,3 procent - obawia się kryzysu i uważa, że odczuje go na własnej skórze. Połowa z nich twierdzi, że nastąpi to na pewno. Tylko 4,2 procent zdecydowanie mówi, że kryzys ich nie dotknie.

Równie sceptyczne jest podejście do organizacji przez Polskę mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 roku. Tylko niecałe 12 procent ankietowanych na pytanie czy zdażymy z budową stadionów odpowiadają - spokojnie, zdążymy. Przeciwników tej tezy jest ponad trzy razy więcej - 44,1 procent Polaków uważa, że stadiony do 2012 nie powstaną, a mistrzostwa zorganizuje inny kraj. Dodatkowo ponad jedna trzecia Polaków odpowiada: zdążymy, ale w ostatniej chwili.

Opinie o wprowadzeniu waluty euro w Polsce są wyjatkowo rozbieżne. 45 proc. jest przeciw; za przyjęciem euro jest natomiast 41 proc. badanych Polaków. Bardzo duża grupa osób - 14,1 procent nie ma na ten temat zdania.

Trochę lepiej jest z ogólną oceną sytuacji w Polsce po 1989 roku. Co drugi Polak dobrze ocenia zmiany zapoczątkowane w trakcie rozmów przy Okrągłym Stole. Co czwarty ocenia te zmiany negatywnie, prawie co czwarty Polak nie ma na ten temat zdania.

Ostatni sprawa na temat, której wypowiedzieli się Polacy to in vitro. Większość badanych (65 proc.) jest za dostępnością tej metody. Prawie połowa uważa, że powinna być ona dotowana przez państwo. 16 proc. popiera tę metodę, choć uważa, że ludzie powinni płacić za nią z własnej kieszeni.