"Polityka zagarniania lasów na rzecz rezerwatów i parków narodowych bez ich prewencyjnego wypalania,okazała się śmiertelnym błędem" - oświadczył szef australijskiego stowarzyszenia na rzecz przemysłu drzewnego (NAFI) Allan Hansard. Jego zdaniem rozwiązania służące ochronie buszu są błędne i paradoksalnie przyczyniły się do zniszczenia ogromnych obszarów. Rezerwaty powinny być pielęgnowane, by systematycznie pozbywać się nadmiernej ilości łatwopalnego drewna. Żeby zapobiec katastrofie, konieczne są regularne prewencyjne wypalania i gęsta siatka dróg dojazdowych. Takich rozwiązań unika się na obszarach chronionych, a za to, zdaniem Hansarda, winę ponoszą „zieloni ideolodzy”.

Metoda prewencyjnego wypalania poszycia buszu przed nastaniem okresu suszy była przez tysiące lat stosowana przez Aborygenów.