Chińczycy: To wy płaćcie za naszą emisję
Państwa importujące produkty z Chin powinny płacić za emisję dwutlenku węgla powstającego podczas ich wytwarzania. I nie jest to pomysł ekologów, a samych Chińczyków. To kolejna odsłona negocjacji przed bardzo ważnym szczytem klimatycznym w Kopenhadze.
- Chińczycy zbiorą wodę z lodowców
- Za 100 miesięcy czeka nas koszmar
- Francuzi nie chcą gęsiego pierza z Chin
- Chińczycy wycinają Afrykę
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kontrowersyjny pomysł przedstawił wczoraj w Waszyngtonie zdumionym uczestnikom konferencji o globalnym ociepleniu Gao Li, szef chińskiego departamentu ds. zmian klimatu. Zdaniem Gao 15 - 25 proc. emisji gazów cieplarnianych w Chinach powstaje podczas produkcji dóbr eksportowanych na Zachód. W ramach społecznej odpowiedzialności to właśnie odbiorcy powinni pokrywać kary za emisję, a nie producenci, których rozwój gospodarczy jest ściśle uzależniony od paliw kopalnych.
Wypowiedzią swojego przedstawiciela chiński rząd uchylili rąbka strategii, jaką może przyjąć na grudniowej konferencji klimatycznej w Kopenhadze. Politycy z całego świata mają wówczas podpisać porozumienie o walce ze zmianami klimatu, które zacznie obowiązywać po wygaśnięciu protokołu z Kioto.
Wszyscy są zgodni, że aby porozumienie miało sens, jego sygnatariuszami muszą być także Chiny i Indie, które znajdują się na czele listy państw emitujących najwięcej gazów cieplarnianych. Dzieje się tak dlatego, że w latach 90., m.in. z powodu norm emisyjnych wprowadzonych w Europie, mnóstwo koncernów przeniosło swoją produkcję właśnie do Chin.
Gao Linie zdradził, jak dokładnie miałyby być wprowadzane opłaty, ale zastrzegł, że powinni być obłożeni końcowi odbiorcy, a nie importerzy. Takie rozwiązanie mogłoby oznaczać przerwanie potopu tanich chińskich produktów zalewających europejskie rynki.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!