Lepiej nie zasypiaj w cudzym aucie
Czy można pójść do więzienia za senność? Okazuje się, że tak. Pewnemu mieszkańcowi Lublina w drodze do domu tak zachciało się spać, że postanowił uciąć sobie drzemkę w samochodzie. Problem w tym, że nie było to jego auto.
- Rozebrał się przeciw sprzedaży chleba
- Wrzucił granat do ognia, poleży w szpitalu
- Dość pijanych zabójców na drogach
- Gratulacje, wygrałeś 750 tysięcy euro!
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W nocy dyżurny lubelskiej policji odebrał informacje, że na osiedlowym parkingu kręcą sie podejrzani mężczyźni, którzy próbują włamać się do samochodu. Rzeczywiście na parkingu przy sklepie mundurowi zauważyli zaparkowanego nissana primerę, a przy nim trzech mężczyzn. Kiedy podeszli bliżej, zauważyli, że za kierownicą auta ktoś siedzi. Jak się okazało, wśród czterech mieszkańców Lublina nie było jednak właściciela pojazdu. Siedzący w samochodzie 24-latek wytłumaczył, że wraz z kolegami wracał do domu, kiedy nagle poczuł się bardzo senny. Postanowił więc otworzyć stojący na parkingu samochód i... trochę się przespać.
>>>Chcieli ukraść świecącą latarnię
Cała czwórka była pijana. Mężczyźni mieli we krwi od 1,5 do 2 promili. 24-letni Konrad N. za swoją "senność" poniesie teraz konsekwencje karne.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!