Zobacz, jak pirat pędził 200 km/h
Pruł 150 km/godz. W 30 sekund przyspieszył do 200, ale miał pecha. Na ogonie siedział mu nieoznakowany radiowóz świnoujskiej policji. Pirat po zatrzymaniu popełnił kolejny błąd. Zamiast wziąć mandat i zapłacić 700 zł, zdecydował się na sąd. Teraz grozi mu nawet 5 tys. zł grzywny.
- Zarobił 52 punkty karne w kilka minut
- Stracił prawko, bo uciekał przed deszczem
- Pirat drogowy nie schowa się za immunitetem
- 41 punktów karnych w jeden wieczór
- Uważaj! Tu łapie drogówka
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Na filmie z policyjnego rejestratora nagranym na drodze numer 3 ze Świnoujścia do Szczecina widać oprócz prędkości także czas - dzięki temu można podziwiać rewelacyjne przyspieszenie limuzyny marki audi. W pewnym momencie auto jadące około 150 km/h zaczyna po prostu się raptownie oddalać. Po pół minucie pomiar wykazuje 191 km/h, a radiowóz jedzie ponad 200 żeby wreszcie do niego dojść.
Jednak klasie wozu nie dorastał kierowca - i nawet nie chodzi o to, że ściął zakręt, przekroczył podwójną linię ciągłą a dozwoloną w tym miejscu prędkość o 100 km/h. Otóż gdy policjanci zaproponowali mu mandat 700 złotych i 15 punktów karnych kierowca odmówił... jego przyjęcia chociaż musiał wiedzieć, że jego wyczyny zostały nagrane. Sprawa trafi teraz do Sądu Rejonowego w Świnoujściu, ale piratowi grozić będzie grzywna 5 tys. złotych. Kierowca audi był tak mało rozgarnięty, że podczas przesłuchania na policji przyznał się do zbyt szybkiej jazdy.
"Został przesłuchany kilka dni poźniej. Przyznał się do zarzutu, ale sprawa i tak trafi już do sądu" - mówi DZIENNIKOWI Małgorzata Śliwińska ze świnoujskiej policji.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!