Szpital nie ma stołu, by operować grubaskę
Otyła pacjentka łódzkiego szpitala będzie musiała poczekać na operację złamanej nogi do końca tygodnia. Powód? Szpital nie ma tak dużego stołu, by zmieścić chorą. Kobieta waży 160 kilogramów i ma mieć zoperowaną pękniętą panewkę stawu biodrowego.
- Mniej reklam chipsów w kanałach dziecięcych
- Polacy dowiedli: chipsy szkodzą sercu
- Resort zdrowia chce odchudzić Polaków
- Przez chińskie nici otworzyły im się rany
- Tabletka na otyłość, która zabija
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Chirurdzy obawiają się, że żaden ze stołów operacyjnych nie wytrzyma takiego ciężaru. W związku z tym operacja kobiety została wstrzymana.
Szpital sprawdził dokumentację stołów operacyjnych. Większość wytrzymuje ciężar do 130 kilogramów. Znaleziono tylko jeden, który utrzyma 200 kilogramów. Przy tak otyłej pacjentce zawieść może automatyka sterująca ułożeniem ciała podczas operacji.
Czekanie na operację to niejedyny problem, z którym zmierzyli się pracownicy łódzkiego szpitala im. Kopernika w przypadku otyłej pacjentki. Już sam transport chorej do szpitala okazał się nie lada wyzwaniem. Zespołowi karetki musiała pomagać straż pożarna, sanitariusze nie byli w stanie unieść kobiety.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!