Dziennik.plKraj

Środa, 30 maja 2012

Imieniny: Feliksa, Ferdynanda, Zdzisława

Wojna "Jedynki" z "Dwójką"

2007-11-18 | Ostatnia aktualizacja: 10:42 | Komentarze: 0 | skomentuj

Na Woronicza huczy. Małgorzata Raczyńska, dyrektorka "Jedynki", zdecydowała, że TVP 1 pokaże za trzy tygodnie komedię "Sami swoi". Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że film przyciągający zawsze potężną widownię będzie nadawany w tym samym czasie co finał widowiska "Gwiazdy tańczą na lodzie" w TVP 2 - dowiedział się DZIENNIK.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

To kolejna odsłona wojny między Raczyńską a Wojciechem Pawlakiem, dyrektorem "Dwójki". Ta para, delikatnie mówiąc, za sobą nie przepada. Szefowa "Jedynki" jak lwica walczyła, by to jej program emitował "Gwiazdy tańczą na lodzie". W gabinecie prezesa TVP SA Andrzeja Urbańskiego doszło między nimi do ostrego spięcia - pisze DZIENNIK. Raczyńska bitwę przegrała, więc teraz stara się zrobić wszystko, by umniejszyć sukces show, które w piątkowe wieczory oglądają 4 mln widzów. Pokazywana w tym samym czasie w TVP 1 "Tajemnica twierdzy szyfrów" przyciąga o milion osób mniej.

Raczyńska wpadła więc na przewrotny pomysł: jeśli wyemituje jedną z najpopularniejszych polskich komedii, być może uszczknie widowni "Dwójce". "Sami swoi", mimo że byli pokazywani wielokrotnie, za każdym razem przyciągają bowiem kilka milionów widzów.

Wojciech Pawlak decyzję konkurentki bagatelizuje: "Nic nam nie zaszkodzi". Z Raczyńską tradycyjnie nie udało nam się wczoraj skontaktować. A rzeczniczka TVP Aneta Wrona odmówiła komentarza w tej sprawie.

To niejedyny przypadek ostrej rywalizacji Raczyńskiej z Pawlakiem. Kilka miesięcy temu szefowa "Jedynki" chciała zabrać "Dwójce" transmisje meczów polskiej reprezentacji w piłce nożnej. Używała wtedy argumentu, że to TVP 1 jest "anteną narodową". Wojciech Pawlak mówi DZIENNIKOWI jednak dyplomatycznie: "Ja z <Jedynką> wojny nie prowadzę. Ja na wojnie źle się czuję. To jest jedna firma, ta sama korporacja, powinniśmy mieć jedną strategię".

Decyzja Raczyńskiej w sprawie "Samych swoich" wywołała na Woronicza protesty. Jak udało nam się dowiedzieć, list protestacyjny do Andrzeja Urbańskiego wystosował już Piotr Radziszewski, dyrektor biura programowego. Radziszewski nie chciał na ten temat rozmawiać. Sprawa zakończy się zapewne u prezesa telewizji publicznej, który będzie musiał rozstrzygnąć spór.

Maciej Grzywaczewski, poprzednik Raczyńskiej na stanowisku szefa TVP 1, mówi, że konkurencja między "Jedynką" a "Dwójką" istniała od zawsze. "Trudno tak ułożyć ramówkę, by zapobiec odbieraniu sobie części widowni" - przyznaje Grzywaczewski. "Z Niną Terentiew, byłą dyrektor <Dwójki>, też mieliśmy drobne spięcia. Oboje chcieliśmy transmitować mecze piłki nożnej z udziałem polskiej reprezentacji podczas mistrzostw świata. Problemem był też serial <M jak miłość>, który zgarniał gigantyczną widownię, i w <Jedynce> trudno było cokolwiek w tym czasie pokazać. Ale zawsze jakoś dochodziliśmy do porozumienia" - dodaje Grzywaczewski.

Jego zdaniem winę za wyścig między programami TVP po części ponosi zarząd telewizji, który wymaga dobrych wyników oglądalności - a te osiąga się dzięki programom rozrywkowym i serialom.

Źródło: dziennik.pl
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «