Reklama PFRON obraża niepełnosprawnych
Urzędnicy utopili 5 milionów złotych w reklamach, które miały zachęcać do zatrudniania niepełnosprawnych. Bo zamiast do tego zachęcać - zniechęcają. "Pokazują bowiem człowieka na wózku jak żebraka" - mówi poseł Sławomir Piechota. I dodaje, że kampania była zdecydowanie za droga. "Można było to zrobić za kilkaset tysięcy" - mówi Piechota.
- Reklama "zimnego Lecha" przy Wawelu. Przesadzili?
- PFRON: Dostaliście dotację? To teraz oddajcie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Poseł wie, co mówi, bo sam porusza się na wózku inwalidzkim. W rozmowie z dziennikiem.pl ostro skrytykował kampanię reklamową zleconą przez Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób
Niepełnosprawnych (PFRON). Chodzi o reklamy, w których mężczyzna na wózku krąży po ulicy z tekturową tablicą "podejmę każdą pracę".
"Ten przekaz utrwala żebraczy stereotyp niepełnosprawnych. Pokazuje, że kaleka osoba jest nic nie warta, nie może niczego sama osiągnąć, chyba że coś się jej da. To najgorszy ze
stereotypów, który ciąży na niepełnosprawnych" - mówi dziennikowi.pl Piechota. I dodaje, że ta kampania jest po prostu szkodliwa i przyniesie odwrotny, od zamierzonego, skutek.
"Nikt przecież nie będzie chciał zatrudniać niedołęg" - mówi Piechota.
Poseł twierdzi, że miliony, które wydał PFRON, to pieniądze wyrzucone w błoto. "W reklamówkach telewizyjnych pracodawca nie dowiaduje się, gdzie ma się zgłosić, by zatrudnić
niepełnosprawnego. Nie dowiaduje się też, jak to jest z ZUS-em, inspekcją pracy, godzinami pracy i przystosowaniem miejsca pracy" - mówi Piechota.
Dodaje, że w 2003 roku Stowarzyszenie Przyjaciół Integracji zrobiło całoroczną kampanię, w której były te wszystkie informacje za... 300 tys. zł. A kampania skończyła się ogromnym
sukcesem.
Ta raczej na sukces liczyć nie może. Tym bardziej że okryła się złą sławą. DZIENNIK ujawnił, że zatrudniony do niej aktor wcale nie jeździ na wózku. Jest całkowicie zdrowy. A trzeba
przypomnieć, że reklamy miały właśnie zachęcać do zatrudniania osób niepełnosprawnych, bo te wcale nie wykonują pracy gorzej. Tymczasem PFRON twierdzi, że niepełnosprawny aktor nie
poradziłby sobie z zadaniem. "Z doświadczenia wiemy, że osoby, które nie zajmują się aktorstwem profesjonalnie, zwykle nie są w stanie sprostać tym wymaganiom. Realizacja spotu
reklamowego zawsze odbywa się pod wysokim reżimem czasowym, w bardzo dużym stresie" - tłumaczyła się na łamach DZIENNIKA Małgorzata Radziszewska, rzecznik prasowy PFRON.






















~JOHHNDOE2010-09-08 07:42
Normalnie skandal. Jak by zaoszczędzili te pieniądze to nie trzeba by zabierać organizacjom niepełnosprawnych środków na projekty.
Draństwo i chamstwo.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!