Dziewięciu rannych w wypadku polskiego autobusu
Kierowca autokaru nie zauważył samochodów, które stały na nieprzejezdnej po innym wypadku autostradzie. Z impetem wjechał w stojącego na końcu tira. Kierowca i jego dziesięcioletni syn zostali zakleszczeni na przedzie autokaru. Rannych jest też siedmiu pasażerów.
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wszystko wydarzyło się w nocy na autostradzie A2 z Berlina do Hanoweru - w okolicach Peine koło Brunszwiku. Po wcześniejszym wypadku rosyjskiej ciężarówki inne samochody stłoczyły się w 500-metrowym korku. Nie wiadomo, jak to się stało, że kierowca autokaru nie zauważył stojących na jego drodze samochodów. Wbił się w tył tira z taką siłą, że i jego, i jego syna wyciągano ze zniszczonego autokaru dwie godziny.
Rannych przewieziono do szpitali, ale na szczęście ich życiu nic nie grozi. Autokarem podróżowało około 50 osób. Policja nie potrafiła podać nazwy firmy przewozowej ani też miasta, z którego pochodził pojazd.
Autostrada - główna droga łącząca wschód i zachód Niemiec - była zamknięta przez kilka godzin. Dzięki objazdom uniknięto jednak większych korków. Straty spowodowane wypadkami policja oszacowała na 300 tysięcy euro.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!