To wyglądało jak gangsterski film. O ustalonej godzinie oddziały policji wyważyły drzwi i wtargnęły jednocześnie do kilkunastu domów i mieszkań. Obezwładnili niczego niespodziewających się mężczyzn i zawieźli ich do aresztu. Są podejrzani o porwanie mężczyzny, za którego zażądali okupu w wysokości 100 tys. złotych.
Mieszkańca jednej z miejscowości pod Puszczą Kampinoską bandyci porwali w styczniu. Znajomy porwanego nie ufał policji i na własną rękę - oraz kieszeń - zapłacił wysoki okup, przez co zaprzepaścił szansę na zatrzymanie porywaczy. Jednak ślad się nie urwał i po pół roku śledztwa policjanci dorwali całą siedmioosobową grupę bandytów.
Przestępców aresztowano w Warszawie, Białymstoku i Ostrowii Mazowieckiej. U jednego z nich funkcjonariusze zabezpieczyli nielegalną broń palną i amunicję. Policja sprawdza, czy szajka nie miała na koncie innych porwań.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|