Politycy wydają krocie na promocję w serialach
Władze miast i województw rezygnują ze spotów reklamowych. Wolą promować się w serialach czy prognozach pogody. Telewizje zarabiają na tym nawet 100 mln zł rocznie.
- Powtórka to dla telewizji czysty zysk
- Koniec "Złotopolskich". Ulga czy żal?
- 200 aktorów zagra w serialu o "Cudzie nad Wisłą"
- Kto zarabia 1,25 miliona w serialu TV?
- Już kręcą nowe odcinki hitu TVP
- Ekipa "M jak miłość" nad morzem
- Uczennica House'a pozna waszą matkę
- W kinach poleje się krew
- Światowy gigant wkracza do Polski
- Richard Chamberlain w aż dwóch serialach
- Wielkie zmiany w radiu i TV - koniec nachalnego product placement
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Artur Żmijewski biegający w sutannie po ulicach Sandomierza, przebitki na Bramę Opatowską i urocze kamieniczki – serial „Ojciec Mateusz” nadawany od ponad roku w TVP to świetna promocja miasta. Ale nie darmowa. Taki product placement kosztował kilkaset tysięcy złotych.
Biuro promocji województwa świętokrzyskiego było jednak tak zadowolone z rezultatów, że zapłaciło 1,5 mln zł, aby od nowego sezonu Żmijewski biegał nie tylko po Sandomierzu, ale i innych ładnych miejscach w regionie. – Akcja zostanie rozszerzona na atrakcyjne dla nas obiekty turystyczne: Święty Krzyż, Kielce, Bałtów, Pacanów czy Końskie – mówi „DGP” Łukasz Wilczyński, który odpowiada za kampanię wizerunkową świętokrzyskiego.
W telewizji poza tradycyjnymi blokami reklamowymi promuje się coraz więcej samorządów. – Od kilku lat rośnie aktywność miast, gmin czy województw na polu promocji w telewizji. Szacuję, że ten rynek wart jest nie mniej niż 70 do 100 mln zł – mówi „DGP” Marcin Perzyna, dyrektor ds. projektów specjalnych w Polsacie.
Oferta reklamowa telewizji nie ogranicza się wyłącznie do seriali. Miasta i regiony mogą płatnie promować się w programach cyklicznych, a nawet prognozach pogody. Staje się to na tyle popularne, że stacje tworzą specjalne komórki w swoich biurach reklamy, które odpowiadają tylko za kontakty z samorządami.
Oferta jest szeroka. Zorganizowałeś efektowny koncert? Telewizja w ciągu dnia może zrobić 6 wejść na antenę z jego relacją. Tylko zapłać. Chcesz wypromować swoje miasteczko? Ekipa „Kawy czy Herbaty”, „Pytania na Śniadanie” albo „Dzień Dobry TVN” zrobi 5-minutowy reportaż, a potem przez 5 minut będzie o twoim miejscu rozmawiać na kanapie z zachwyconym celebrytą. W tym czasie na dolnym pasku ekranu pojawi się twój adres internetowy.
Cena za taką 10-minutową przyjemność waha się od 20 do 50 tys. zł. Świętokrzyskie w ten sposób promowało się i w TVN, i w TVP. – Przyznaję, my też – ujawnia Paweł Romaszkan z biura promocji Wrocławia.




























~Drzazga 1012010-09-10 11:08
O Matko, a skąd realizatorzy wytrzasnęli taki rowerek z taką kierownicą Żmijewskiemu-ks.Mateuszowi ? Ja taki rower dostałem od mojego dziadka jakieś 50 lat temu z okładem. Nie no piękna promocja, chyba Sandomierza, jeśli się nie mylę, bo jako normalny, znerwicowany staruszek nie oglądam ŻADNYCH, polskich seriali, bo to chłam nad chłamy. Hej !-
~ja2010-09-10 09:17
Wczoraj miałem "przyjemność" oglądać w Padre Mateo StreetView z Kielc za 2 mln zł
~detux2010-09-10 08:22
A potem się zastanawiamy skąd tuskomatołki mają szmal na bilboardy i plakaty :)))
~seriale dla pisu2010-09-10 07:57
komuna nawet ten śmieszny ustroj nie produkowala takich szmir jak w tym doskonałym czarnym ustroju ,te seriale nie daje sie oglądać brazylijskie sa duzo lepsze pisowe seriale typowo polskie
~anonim2010-09-10 07:22
z ostatnich akapitów wypełza dość ciekawa bestia.
dołóż się do produkcji naszego kolejnego durnego serialu, albo obsmarujemy mieścinę że hoho.
nie poddawać się szantażystom, kto ma przyjechać i tak przyjedzie. raczej nie ma co liczyć na przyjazd ludzi, którzy swoją wiedzę o świecie czerpią z seriali.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!