Kto mógł strzelać w obronie Obamy? Nie jego ochroniarze
Co by było, gdyby któryś z amerykańskich komandosów, agentów, snajperów bądź ochroniarzy chroniących Baracka Obamę pociągnął za spust podczas jego wizyty w Polsce?
- Kulisy spotkania z Obamą. Kto zachował się jak "burak"?
- Szczyt z Obamą to sukces. Ale wcale nie polski sukces
- Niemcy: Obama wystąpił w Warszawie jako świadek koronny
- Dla Obamy bezprawnie odholowywali auta
- Na śniadaniu Tuska i Obamy: grillowany oscypek z konfiturą z jarzębiny
- Niemcy o wizycie Obamy w Polsce. Kto "dał mu kosza"?
- Europoseł tłumaczy słowa Obamy: Przestańcie się żreć!
- Konflikt w BOR. Poszło o wywiad w "Naszym Dzienniku"
- Amerykanie wchodzą do Polski. Podpisują spóźnioną umowę
- Porozumienie tajnych służb. Amerykanie będą chronić polskich dyplomatów
-
"Wydarzenia" Polsatu/ Obietnice prezydenta Obamy
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
To pytanie wprawiło w konsternację polskie służby i prawników. „Taka sytuacja rodziłaby sporo komplikacji” – przyznawali. Dlatego, jak dowiedział się „DGP”, w razie konieczności strzelać mieli funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu. Z tego powodu BOR-owcy towarzyszyli swoim amerykańskim kolegom na każdym kroku. Nawet gdy nie było ich widać na pierwszym planie.
Przez dwa dni wizyty prezydenta USA nad głowami warszawiaków latały helikoptery Black Hawk. Na dachach przy trasie przejazdu prezydenta USA czuwali snajperzy gotowi w każdej chwili oddać strzał. Sama osobista ochrona Obamy liczyła kilkudziesięciu funkcjonariuszy i uzbrojonych po zęby żołnierzy.
Oficjalnie rzecznik MSWiA odpowiada, że podstawą prawną działań amerykańskiej ochrony jest polska ustawa o broni i amunicji. – Na podstawie art. 39 i 40 cudzoziemcy mogą posiadać broń, jeśli jest to niezbędne do wykonywania czynności związanych z ochroną np. członków oficjalnych delegacji – mówi Małgorzata Woźniak.
– To wątła podstawa prawna. Może obawiając się konsekwencji prawnych związanych z użyciem broni, tak wyludniono stolicę – zastanawia się dr Ryszard Piotrowski z UW.
Podobne wątpliwości ma jeden z byłych szefów BOR, zastrzegający anonimowość. – To nasz konsul w USA wydaje pozwolenie na wwóz każdej sztuki broni funkcjonariuszom Secret Service. Ale nie na jej użycie. To luka prawna, którą trudno wypełnić, bo wiąże się z konfliktem z konstytucją i od lat zastanawiano się w BOR, co z tym zrobić – tłumaczy.
Według naszych informacji problem rozwiązano w praktyczny sposób: obowiązywała zasada dublowania, według której Amerykanom towarzyszą polscy oficerowie. – Jeśli jest amerykański strzelec wyborowy, to obok siedzi polski, który ma obowiązek pociągnąć za spust – wyjaśnia nasz rozmówca.
Dlatego też w osobistej ochronie prezydenta USA było czterech funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu. – Wszystkim się wydaje, że tak blisko podchodzą jedynie agenci Secret Service, tymczasem w tym wąskim gronie byli Polacy – opowiada nasz rozmówca z BOR.
Według dr. Piotrowskiego wątpliwości dotyczą również użycia sprzętu wojskowego do ochrony prezydenta. – Generalnie ochrona była nieproporcjonalnie wielka wobec skali ryzyka. Cała operacja ewidentnie ograniczała nasze władztwo terytorialne, a także prawa mieszkańców Warszawy. Warto o tym wszystkim pomyśleć, gdy zastanawiamy się nad stałą obecnością wojskowego kontyngentu amerykańskiej armii u nas – mówi Piotrowski, ekspert od prawa konstytucyjnego.


























~Melon2011-06-03 07:00
Talibowie tylko czekali na okazje !Mogli wykorzystać Bolka
~Wilma do Betty w sprawie Johngo2011-06-01 08:16
~Johny2011-05-31 17:23
<i>iii<b>bbb
X2/:2rw>sdc
~W odpowiedzi na pytanie2011-06-01 08:13
~Lodzermensch2011-05-31 10:25
To po co w takim razie ten amerykańki snajper obok polskiego, skoro ma karabin załadowany ślepakami? A może nie - i siedział tam po to, aby na wszelki wypadek poprawić z drugiej rury?
Ten polski snajper, to jest tam po to, aby dostarczyć alibi swojemu amerykańskiemu koledze, gdy będzie strzelał do bezbronnych kobiet i dzieci.
~<i>iii<b>bbb2011-05-31 17:25
<i>iii<b>bbb
~Johny2011-05-31 17:23
<i>iii<b>bbb
~Lodzermensch2011-05-31 10:25
To po co w takim razie ten amerykańki snajper obok polskiego, skoro ma karabin załadowany ślepakami? A może nie - i siedział tam po to, aby na wszelki wypadek poprawić z drugiej rury?
~zdrajca KORONY POLSKIEJ2011-05-31 10:00
Nie interesuje mnie BOR i Obama co by bylo gdy by byloSMOLENSK SMOLENSK W Smoleńsku po raz pierwszy w historii lotnictwa światowego taśma czarnej skrzynki „wydłużyła się” o 8 minut, czyli nagranie trwa 8 minut dłużej, niż jest to fabrycznie możliwe. Zapis czarnej skrzynki ma 30 minut i trwa w pętli – gdy dojdzie do końca, rozpoczyna nowe nagranie.
~Boski pomazaniec Wałęsa?2011-05-31 09:30
~Półmroczność ciemna2011-05-31 08:42
~Tak to widzą Polacy2011-05-31 08:30
"Wymarła stolica" ?
L.Wałęsa nie chciał być jednym z wielu na spotkaniu a zabrakło 20 minut na sam na sam z Obamą.
Chce powiedzieć, że Wałęsa jest śmieszny. Pamiętamy z religii, że to Mojżesz miał osobiste spotkania z Bogiem, nawet podobno otrzymał 10 przykazań, świadków było niewielu tego wydarzania, najbardziej zaufani zdaje się. Natomiast miał osobiste spotkania z Bogiem i to miało mu dać poczucie szczególnego naznaczenia, charyzmy. Boski pomazaniec.
Zapewne Wałęsa wspierający lewą nogę Donalda w wojnie z Kaczyńskim uważa, że 20 minut z "panem bogiem" pozwoli mu wyrobić w świecie i narodzie polskim opinie "boskiego pomazańca".
~Półmroczność ciemna2011-05-31 08:42
~Tak to widzą Polacy2011-05-31 08:30
"Wymarła stolica" ?
L.Wałęsa nie chciał być jednym z wielu na spotkaniu a zabrakło 20 minut na sam na sam z Obamą.
Może słabość Wałęsy należałoby określić jako półmroczność ciemną.
~Jeżeli to prawda2011-05-31 08:36
~cis2011-05-31 08:05
Ciekawe że Mossad nie ma takich wątpliwości, Przy każdej wizycie (ochrona wycieczek do Polski) mają broń przy sobie i bez krępacji nią wymachują.
Jeżeli to prawda że MOSAD ochrania wycieczki młodzieży w Polsce, to jedynym uzasadnieniem może być to, że na głupotę lekarstwa jeszcze nie wymyślono.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!