Członków Narodowego Odrodzenia Polski oburzyły twierdzenia Jana Tomasza Grossa o tym, że Polacy po wojnie mordowali Żydów. Dlatego rozwiesili we Wrocławiu plakaty z hasłem "Wyrwać chwasta". Umieścili je też na swojej stronie internetowej. Sprawą szybko zainteresowała się prokuratura.

"Chcemy przesłuchać Jana Tomasza Grossa jako osobę poszkodowaną. Przede wszystkim interesuje nas, czy widział te plakaty i czy czuł się zagrożony w związku z nimi" - tłumaczy Małgorzata Klaus z wrocławskiej Prokuratury Okręgowej.

Za nawoływanie do nienawiści wyznaniowej i narodowościowej grożą dwa lata więzienia. Ale członkowie NOP nie boją się zarzutów. Twierdzą, że są niewinni.

"To jest nasza forma protestu w związku z tymi bzdurami, które napisał Gross w swojej książce. Ta cała jego twórczość to są intelektualne chwasty" - tłumaczył Łukasz Pyrzyński z Narodowego Odrodzenia Polski. I dodaje, że "każdy średnio inteligentny człowiek zrozumie, iż <wyrwać chwasta> to przenośnia".