Gdyby nie policja, zabrakłoby benzyny
O mały włos stolica Portugalii Lizbona zostałaby bez kropli benzyny. Wszystko przez protestujących przeciwko wysokim cenom paliw kierowców ciężarówek. Od poniedziałku blokowali oni wyjazd 40 cystern, które miały dowieźć benzynę z Porto Alto. Do akcji musieli wkroczyć policjanci. Zorganizowali eskortę, która bezpiecznie dostarczyła ładunek do Lizbony.
- Stacja w ogniu
- Uwaga! Dziś kierowcy tirów zablokują Polskę
- Chaos w Hiszpanii. Policja ochrania stacje paliw
- Cena baryłki ropy? 70 dolarów, reszta to spekulacja
- Pierwszy cud Tuska: benzyna po 5 złotych
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Interwencja miała zagwarantować, że cysterny dotrą do celu bez żadnych incydentów" - wyjaśnił rzecznik portugalskiej policji Hipolito Cunha. Mundurowi obawiali się powtórki z wtorkowej tragedii, gdy pod kołami ciężarówki zginął strajkujący kierowca.
Transportowcy z Portugalii blokują drogi od początku tygodnia. "Protesty są bardzo niespokojnie. Co prawda nie ma rannych, ale niszczone są ciężarówki, które nie chcą przyłączyć się do strajku transportowców" - informuje policja.
Protestujący planują zwiększenie liczby blokad, szczególnie na północy Portugalii. Chcą także zablokować port Leixoes oraz magazyny hipermarketów i terminal w Matosinhos.
Strajk transportowców doskwiera także Hiszpanom, którzy cierpią nie tylko z powodu braku paliwa, ale także żywności. A to dlatego, że nie ma komu dowozić do sklepów świeżych transportów jedzenia.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!