Zmarło dziecko skatowane przez opiekuna
Niestety, wrocławskim lekarzom nie udało się uratować czteroletniej dziewczynki brutalnie pobitej przez 25-letniego konkubenta jej matki. Prokuratura oskarża Mariusza M. o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem i doprowadzenie dziecka do "innej czynności seksualnej".
- Kat małej Amandy idzie za kratki
- Rodzice katowali 6-tygodniowe niemowlę
- Wypuszczony z aresztu zamordował żonę
- Pijany tata zbił kolegę syna... z przedszkola
- Konkubent matki skatował dziecko na śmierć
- Pijany wujek maltretował 1,5-roczną dziewczynkę
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Miał się opiekować dziewczynką pod nieobecność swojej konkubiny, bo ta była z drugim przeziębionym dzieckiem w szpitalu. 25-latek twierdzi, że remontował mieszkanie, a czterolatka przeszkadzała mu w pracy.
Policji tłumaczył, że chciał ją skarcić - dał jej kilka klapsów i uderzył w brzuch. Po jakimś czasie mężczyzna zauważył, że dziewczynka straciła przytomność i dlatego powiadomił pogotowie. Pobite dziecko trafiło najpierw do szpitala w Polanicy Zdroju, ale jej stan był na tyle ciężki, że lekarze zdecydowali się przewieźć ją do szpitala we Wrocławiu. Dziewczynka miała obrażenia jamy brzusznej i głowy.
Mężczyzna został zatrzymany w miejscowości Młoty koło Bystrzycy Kłodzkiej (Dolnośląskie). Przyznał się już do pobicia dziewczynki, ale nie przyznaje się do tego, że doprowadził ją do innej czynności seksualnej. Grozi mu teraz kara dożywotniego więzienia.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!