Czy Abdul Aziz jest mordercą Stańczaka?
- Talib przyznaje: Zabiłem polskiego geologa
- Polacy w trybach wojny
- Muzułmanie palą domy i mordują chrześcijan
- Negocjował uwolnienie i kazał zabić Polaka?
- Nie poznamy prawdy o śmierci Stańczaka?
- Rząd Tuska liczy na pieniądze bin Ladena
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Polowanie na zwolenników rozejmu
Aziz to niejedyny z aresztowanych w ostatnim czasie ludzi, którzy działali na rzecz rozejmu między talibami a rządem, a dziś są na cenzurowanym. 26 lutego (dzień przed ogłoszeniem decyzji o zatrzymaniu Aziza) na miesiąc za kratki trafił wpływowy Sufi Muhammad, który w lutym był architektem pokoju w ogarniętej rebelią dolinie Swat. Tamte rozmowy - zakończone zezwoleniem przez prezydenta Asifa Alego Zardariego na zaprowadzenie przez talibów ze Swat prawa szariatu na rządzonych przez siebie terenach - zostały jednoznacznie potępione zarówno przez USA, jak i Europę. Zachód uznał, że Islamabad skapitulował i otworzył drogę do kolejnych ustępstw. Rozejm zresztą nie trwał długo. Po naciskach ze strony USA armia przypuściła ofensywę przeciw talibom pod kryptonimem Czarna Nawałnica. Swat znów pogrążył się w wojnie.
Na celowniku armii jest również inny niedawny sojusznik Islamabadu, a dziś wróg publiczny - Hafiz Saeed. Jego fundacja Jama’at ud’Da’wah jest podejrzewana o związki z organizacją Laszkar-e-Taiba (Armia Pobożnych). Właśnie ludzie z Laszkar mieli zorganizować wyrafinowany kilkudniowy rajd na ponadtrzynastomilionowy Bombaj w listopadzie ubiegłego roku. Ewentualne aresztowanie Saeeda ma być gestem dobrej woli wobec arcywroga Pakistanu - Indii, i dowodem, że Islamabad rozprawia się z terroryzmem.
Pierwsze zdjęcia z doprowadzenia do antyterrorystycznego sądu w Rawalpindi Szaha Abdul Aziza pokazują, w jakim kierunku potoczą się sprawy niedawnych sojuszników rządu w kontaktach z talibami. Jeszcze do niedawna pewny siebie i pozujący na wpływowego gracza Aziz jest skuty kajdanami. Ma na sobie brudne łachmany. Do samochodu eksportują go uzbrojeni policjanci. To koniec epoki ludzi takich jak on. Przynajmniej do czasu, gdy głos mają ludzie naciskający na ostateczną rozprawę z talibami w Pakistanie.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!