Mężczyźni wzięli ślub w Sewilli
Frąc i Carlos poznali się w 2011 roku. 6 lat później wzięli ślub w Sewilli, po którym nastąpiło wielokulturowe wesele z polskim przytupem - pod Słupskiem. Mieszkają w Hamburgu. Frąc ma 40 lat i jest inżynierem produkcji w firmie konstruującej morskie farmy wiatrowe. Carlos jest o rok młodszy - również jest inżynierem, zajmuje się optymalizacją produkcji samolotów.
Już na początku ich związku pojawił się temat rodzicielstwa. Ja od zawsze chciałem zostać ojcem, Frąc na początku nie był bezwarunkowo na tak - mówi Carlos. Tu właśnie wychodzi ten nasz różny background. Dorastałem w Polsce, która była i niestety wciąż jest bardzo homofobicznym krajem. Uznałem, że społeczeństwo nie jest gotowe na to, by zaakceptować dziecko wychowywane przez dwóch ojców. Ale na studia przyjechałem do Hamburga i tu już zostałem. Tu otoczenie jest przyjazne i stopniowo zmieniłem stanowisko - podkreśla Frąc.
Kobieta zgodziła się, by dziecko adoptowali geje
Proces adopcyjny w Hamburgu trwał kilka lat. Przełom nastąpił na początku 2024 roku. W ostatni poniedziałek stycznia 2024 r. otrzymałem telefon: "Chyba niebawem mielibyśmy dziecko dla was. Moglibyśmy się spotkać w najbliższą środę?". Carlos uczestniczył w spotkaniu online, bo był akurat w delegacji w USA. Usłyszeliśmy, że jest pewna kobieta w ósmym miesiącu ciąży, która zgodziła się, by dziecko, które urodzi, zostało zaadoptowane przez międzynarodową parę gejów - opowiada Frąc.
Dziś Milan ma dwa lata i wychowuje się w trójjęzycznym domu - mówi się do niego po polsku, hiszpańsku i niemiecku. Cała trójka mieszka w Hamburgu. Marzę o tym, by w Polsce kiedyś było tak normalnie, jak w Niemczech czy w Hiszpanii - byśmy byli, kim jesteśmy, czyli małżeństwem z dzieckiem - zaznacza w rozmowie z magazynem "Replika" Frąc.