Do policjantów z wolskiej patrolówki wpłynął sygnał o pobitej kobiecie. Służby przyjechały na miejsce zdarzenia i ustaliły, że w mieszkaniu poszkodowanej jej syn uderzył ją w twarz. Po chwili złapał psa i rzucił nim o szafki kuchenne. Zwierzę nie przeżyło.
Kobieta schronienie znalazła u sąsiadów. 32-letni agresor został zatrzymany a sprawą zajęli się policjanci z wydziału dochodzeniowo-śledczego.
Zabił psa, pobił matkę. Poszedł za kratki
Jak czytamy w policyjnym komunikacie, "po zgromadzeniu materiału dowodowego podejrzany usłyszał zarzut z ustawy o ochronie zwierząt dotyczący zabicia psa działając ze szczególnym okrucieństwem oraz naruszenia czynności narządu ciała trwające nie dłużej niż siedem dni".
Prokuratura zawnioskowała o tymczasowy areszt mężczyzny. Trafił za kratki na trzy miesiące. Grozi mu kara pozbawienia wolności do pięciu lat.
Redaktorka portalu Dziennik.pl. Kilka lat spędziła w tvn24.pl, wcześniej współpracowała między innymi z Newsweekiem i Galą. Kocha koty, fantastykę i - jak na rodowitą Wielkopolankę przystało - pyry w każdej postaci. W wolnych chwilach spaceruje po lesie, zaczytuje się w mitologii słowiańskiej i rozpieszcza swoje dwie kocie podopieczne - Chrupkę i Melisę.