Kamil Durczok padł ofiarą szantażu. Na jego służbową skrzynkę trafił
mail z żądaniem zapłaty 50 tys. zł, w przeciwnym razie światło dzienne
ujrzeć ma kilka kompromitujących go zdjęć.
"Kamil, 50 tys. zł albo doniosę troszkę naszych wspólnych fotek do gazet", można przeczytać w mailu. Na fotografiach ma być Kamil Durczok z jedną z koleżanek z pracy.
TVN odcina się od komentarzy w tej sprawie. Głos w tej sprawie zabiera z kolei policja.
- mówi "Super Expressowi" Jacek Pytel, oficer prasowy katowickiej policji.
Szantaż i zdjęcia to kolejny wątek w sprawie Kamila Durczoka. Wcześniej "Wprost" napisał, że miał się on dopuszczać m.in. molestowania w pracy. Dziennikarz wszystkiemu zaprzeczył. CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT >>>
CZYTAJ TEŻ: Kamil Durczok molestował? "Wprost" publikuje relację ofiary >>>
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Super Express
Powiązane
Zobacz
|