Biały proszek znalazł się tam tylko po to, by podsycić całą aferę - mówi w rozmowie z "Newsweekem" Elżbieta Wycech, przyjaciółka Kamila Durczoka.
Wycech o sprowokowanie afery podejrzewa Zbigniew T., czyli właściciela mieszkania, które wynajmowała firma w której Wycech pracowała.
- tłumaczy w rozmowie z tygodnikiem "Newsweek".
Wycech twierdzi, że nie ma pojęcia, skąd wziął się tam biały proszek. - opowiada.
Przyjaciółka Durczoka podkreśla, że oboje nie mieli z aferą nic wspólnego. - mówi Wycech.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Newsweek
Powiązane
Zobacz
|