Jak wynika z nieoficjalnych informacji niebawem w stacji ma pojawić się kilka nowych twarzy m.in. Joanna Racewicz (wcześniej TVP) oraz Bogdan Rymanowski (wcześniej TVN24).

Reklama

- O tym, jakie nowe twarze, a co za tym idzie nowe programy pojawią się w naszej stacji, poinformujemy 1 października. Rynek ma swoje typy, nazwiska, ale nic wcześniej nie zdradzę. Powoli stopniujemy napięcie – mówi w rozmowie z dziennik.pl Dorota Gawryluk.

Na antenę stacji powrócą również znane już widzom programy m.in. "Skandaliści", "Tak czy nie" i "Dobry wieczór Polsko". Kierowanie pionem informacji i publicystyki Telewizji Polsat przejęła od Henryka Sobierajskiego w połowie marca 2018 roku. Pytana o komentarze i głosy, które mówią, że stacja Polsat News skręca w prawą stronę i staje się stacją prorządową, zapewnia, że nic takiego nie ma miejsce. – Kiedy słyszę takie zarzuty, zawsze pytam i proszę, aby ktoś pokazał mi konkretny przykład, w którym momencie, gdzie? Bardzo łatwo jest rzucać oskarżenia. To jest najprostsze, ale ja się tego nie boję. Nigdy się nie bałam. Powiem więcej cieszę się, że w ogóle jest prowadzona dyskusja na ten temat – wyjaśnia.

Dodaje, że często słyszy zupełnie inne komentarze, z których wynika, że "Wydarzenia" są "najbardziej obiektywnym i rzetelnym programem". – Jedna stacja skręca w jedną, druga w drugą stronę a my jesteśmy po środku. Taką telewizję robimy od lat. Gdybym nie wierzyła w to, że można tak pracować, to nie byłoby mnie w tym zawodzie. Jest na nią zapotrzebowanie – mówi. Podkreśla, że wyniki oglądalności wskazują na to, że widzowie mają dosyć narracji, która jest jednostronna. – Nasza taka nie jest – wyjaśnia.