- powiedział PAP dr Łukasz Rąbalski, wirusolog z Międzyuczelnianego Wydziału Biotechnologii Uniwersytetu Gdańskiego i Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.Dodał jednak zaraz, że najważniejsze jest to, iż
Powiedział także, że nie tylko ze statystyk, ale też obserwacji jego najbliższego otoczenia, można wywnioskować, że ilość zakażeń przyrasta. . Jak dodał, tendencja wzrostowa zakażeń jest wyraźnie widoczna już od początków lipca, kiedy "sytuacja zaczęła się zagęszczać".
Szczyt fali koronawirusa będzie łagodniejszy
Jego zdaniem, wszystko wskazuje na to, że szczyt letniej fali zachorowań na COVID-19, który ma dopiero nadejść, będzie łagodniejszy, niż poprzednie. Jak wyjaśnił, wynika to zarówno z tego, że obecny wariant wirusa wydaje się mniej zjadliwy, niż poprzednie, jak i stąd, że większość Polaków się zaszczepiła, a ponadto spora grupa już przechorowała, więc ludzie wykształcili w sobie odporność.
- podkreślił. Wskazał też, że ten wirus przeskoczył z innego gatunku zwierzęcia na człowieka, co zawsze powoduje przyśpieszenie zmian genetycznych. - dodał.
Jak powiedział dr Rąbalski, spowodowane jest to tym, że wirus musi się dostosować do nowego nosiciela. wyjaśnił. - ocenił.
Co z małpią ospą?
Pytany o kolejnego odzwierzęcego wirusa: małpiej ospy - w związku z którego rozprzestrzenianiem WHO ogłosiło stan zagrożenia dla zdrowia publicznego - powiedział, że należy z uwagą obserwować sytuację, gdyż patogen okazał się bardziej zaraźliwy, niż początkowo się mówiło. - wyjaśnił. Ponadto, jak się okazuje, zakażony nim człowiek może zakażać innych jeszcze przed wystąpieniem u niego objawów w postaci wysypki skórnej.
- podkreślił. Zapytany o to, co będzie, kiedy w jednym czasie, jesienią, spotkają się ze sobą dwie fale zachorowań - na COVID-19 i na małpią ospę - wirusolog powiedział, że na razie brak wiedzy na temat koinfekcji (czyli zakażeń współistniejących) tymi dwiema chorobami.
- wyjaśnił. Wytłumaczył, że ten mechanizm polega na tym, iż
Dodał, że są np. badania pokazujące, że osoby, które niedawno przechorowały przeziębienia, lżej przechodzą grypę – tu jest inny mechanizm zwiększający odporność nieswoistą błon śluzowych, można to nazwać "ogólnym wytrenowaniem". - ocenił dr Łukasz Rąbalski, wirusolog.
Autorka: Mira Suchodolska