Dziennik Gazeta Prawana logo

Wiadomości - Opinie

PiS, najlepsza pralnia w mieście [KOMENTARZ]

20 maja 2016
PiS, najlepsza pralnia w mieście [KOMENTARZ]
Czas „dobrej zmiany” to przede wszystkim czas dobrej pralni. Platforma Obywatelska i PSL wygrały wybory w 2011 roku, mimo nękającego Polskę kryzysu. Nasz względny, ale odczuwalny sukces gospodarczy – utrzymany w dużej mierze dzięki eksportowi do Niemiec i nie bez wpływu funduszy unijnych – władze przedstawiły jako ostateczny dowód na wspaniałość koalicji PO–PSL. Popełniły błąd. Uznały również, że nie ma właściwie takiej wtopki elit, która rzuci ster rządów nad Polską w ręce PiS. Znowu popełniły błąd. Przyjęły również za pewnik, że pojęcie arogancji na trwałe przyszpilone zostało do PiS – błąd. Oraz że główne media posłusznie oferować będą Polkom i Polakom opowieść o tym, że sukces koalicji rządowej jest sukcesem całego narodu.

"Ukraina na dobre wyleczyła się z prorosyjskości". Potocki i Parafianowicz o najbliższym nam Wschodzie

16 maja 2016
"Ukraina na dobre wyleczyła się z prorosyjskości". Potocki i Parafianowicz o najbliższym nam Wschodzie
Wyobraźmy sobie, że Ukrainie się udaje... Kiedy mieszkańcy byłego ZSRR, wciąż będący pod silnym wpływem Rosji, nagle zobaczą, że podobni do nich ludzie dali sobie radę, może to doprowadzić do upadku putinizmu. To jest coś więcej, niż odebranie Krymu, kawałka Białorusi czy Mołdawii. Przyszłość Ukrainy jest być albo nie być dla Putina. Pytanie więc, kto ma większy problem: Ukraińcy z Donbasem czy Władimir Putin z poturbowaną ale uciekającą mu Ukrainą - mówią Michał Potocki i Zbigniew Parafianowicz, autorzy książki "Wilki żyją poza prawem. Jak Janukowycz przegrał Ukrainę", która znalazła się w gronie finalistów konkursu o Nagrodę im. Kapuścińskiego.

Jan Wróbel: Władza knebluje Polaków? Sami to robią!

13 maja 2016
Jan Wróbel: Władza knebluje Polaków? Sami to robią!
Chociaż ryba psuje się od głowy, to i od głowy się odświeża. Najwyższy czas! Jacek Dehnel był na marszu KOD-u. Skrytykował przaśne, nieraz fekalne hasła i antyislamski entuzjazm. Niedługo potem napisał: „Dyskusja pod wpisem, niestety, potwierdziła w większości moje najgorsze intuicje na temat polskiej plemienności. Od wielu miłośników tego »wielkiego spotkania wszystkich Polaków«, gdzie »wszyscy byliśmy razem«, usłyszałem, że lepiej, żebym siedział w domu, nie pojawiał się na marszu, a najlepiej wyprowadził się z Polski. (...) Tymczasem krytyka jednej strony – i to strony własnej, skoro w marszach KOD-u chodzę – nie oznacza akcesu do strony przeciwnej”. Wskutek obywatelskiej aktywności Polaków – demokratów Dehnelowi zablokowano na Facebooku konta na 24 godziny. Władza knebluje Polaków? Sami to robią.