Dziennik Gazeta Prawana logo

Rząd jak dobra ciocia. Słucha wszystkich

18 maja 2016, 08:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jadwiga Sztabińska
Jadwiga Sztabińska/Dziennik Gazeta Prawna
Polityka dobroci zadziwia mnie, bo zarówno w życiu zwykłego człowieka, jak i ciała kolegialnego, jakim jest rząd, po prostu się nie sprawdza. Zwłaszcza gdy spełnienie obietnic wiąże się z pieniędzmi, a ciocia nie jest żoną Billa Gatesa. Ktoś wreszcie rachunki będzie musiał zapłacić - pisze redaktor naczelna "DGP", Jadwiga Sztabińska.

Już po exposé pani premier mogłam się spodziewać, że teraz czeka nas kraina szczęśliwości. Nas, czyli każdą Polkę i Polaka (notabene bawi mnie ta poprawność nadużywana w wypowiedziach polityków, chociaż sama poprawność nie jest dziś za bardzo w modzie). Nowa Rada Ministrów zobowiązała się podzielić profity z rozwoju Polski między wszystkich obywateli. Słuchać ich i, co najważniejsze, słyszeć.

Rodzicom dać 500 z ł na dziecko (od drugiego), pracującym podwyżkę pensji, emerytom większe świadczenia. Frankowiczom ulżyć w kredytach. Młodzieży zapewnić pracę i mieszkania. Rolnikom dać ochronę ziemi. Przedsiębiorcom ułatwić (odbiurokratyzować) prowadzenie firm. Górnikom zapewnić zatrudnienie. Podatnikom zagwarantować wyższą kwotę wolną od podatku, a każdemu obywatelowi – możliwość wcześniejszego przechodzenia na zasłużony odpoczynek od aktywności zawodowej (czytaj emerytura w obniżonym wieku).

Nie wymieniłam wszystkiego, ale wniosek mam jeden - rząd kreuje się na dobrą ciocię. I jak potwierdza ostatnie półrocze, faktycznie tą ciocią chce być. Nie żeby już wszystkie obietnice spełnił, ale ta najważniejsza - o 500 zł - już jest realizowana, co zdumiewa, bo do tej pory projekty o takim formacie wymagały miesięcy, jeśli nie lat, by ruszyć, o ile w ogóle się udawały. Polityka dobroci zadziwia mnie, bo zarówno w życiu zwykłego człowieka, jak i ciała kolegialnego, jakim jest rząd, po prostu się nie sprawdza. Zwłaszcza gdy spełnienie obietnic wiąże się z pieniędzmi, a ciocia nie jest żoną Billa Gatesa. Ktoś wreszcie rachunki będzie musiał zapłacić.

Skoro rząd jest dobrą ciocią i słucha wszystkich, liczę, że mnie też wysłucha. A ja nie chcę mówić o pieniądzach, przywilejach czy jakiejś reformie (tych mamy w dyskusji aż nadto). Chcę, by w krainie szczęśliwości nie było dwóch porządków prawnych, bo choć wszyscy jesteśmy wobec prawa równi, to w takim stanie rzeczy, jaki mamy dziś z Trybunałem Konstytucyjnym, nie wiadomo wobec jakiego prawa. I marzy mi się, by dotychczasowe reguły funkcjonowania w państwie nie były wywracane do góry nogami tylko dlatego, że były wprowadzane przez kogoś innego. Czy pani premier mnie usłyszy?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj