"Liczy się czas, nie debata"
25 czerwca 2010Każda z tych słynnych debat była cegiełką poruszoną w wielkim murze. Taką, która go nie niszczy, a jedynie mocno narusza. By mur runął, potrzeba czasu. Tym razem tego czasu jest za mało. A na harakiri któregoś z kandydatów trudno liczyć - pisze publicysta "DGP, Mikołaj Wójcik.