Ale syf!
27 maja 2009W nowej aferze Rywina uderza jedno. Historia przypominająca karierę Nikodema Dyzmy, a nawet bardziej Nikosia Dyzmy. To historia o tym jak kwiat stołecznej adwokatury został utopiony przez prowincjonalnego ćwoka - komentuje Piotr Gursztyn.