Radziszewska jako paprotka
03 lutego 2009Historia tej zdolnej kiedyś parlamentarzystki pokazuje główną patologię polskiego życia partyjnego. Na jej przykładzie łatwo można zobaczyć, że niemal niemożliwa jest kariera polityczna bez wsparcia lidera partii. A to wsparcie uzyskuje się na takich zasadach, na jakich w dawnych wiekach faworyci otrzymywali łaski i nadania z rąk monarchy - uważa Piotr Gursztyn.
