Rybiński: Homo collectivus
12 listopada 2007Mamy w sferze ducha nowy rodzaj pluralizmu polegającego na tym, że jedni oburzają się na wszystko, drugich w ogóle nic nie oburza i wszystko akceptują z entuzjazmem, a trzecich nic w ogóle nie obchodzi. Ci są oczywiście najszczęśliwsi. Natomiast dyskusja pomiędzy dwiema pierwszymi kategoriami stanowi fundament życia intelektualnego w Polsce - ocenia w DZIENNIKU Maciej Rybiński.