Nie znam zapewne bardzo szlachetnych intencji i głębi intelektualnej przemyśleń pana prezydenta Kaczyńskiego. Wszystkie jego decyzje są bardzo trafne i poprzedzone głęboką analizą. Widocznie prezydent uznał, że spotkanie z premierem Japonii jest ważniejsze od spotkania z prezydentem Sarkozym - mówi DZIENNIKOWI wicemarszałek Sejmu, Stefan Niesiołowski.
A mówiąc poważnie, to ta decyzja jest wyjątkowo błędna. To jest kolejny błąd pana prezydenta. Francja ma prezydencję w Unii. To jest wyjątkowo ważne spotkanie. Prezydent Sarkozy dużo wcześniej zapowiadał, że oczekuje w grudniu na spotkanie z polską głową państwa i podpisania przez Polskę traktatu Lizbońskiego.
Należało uzgodnić termin spotkania. Tyle, że prezydent Kaczyński prawdopodobnie podpisać traktatu nie chce a chyba się do tego zobowiązał wobec prezydenta Francji. Teraz prezydent Sarkozy czeka na podpis. U podstaw tej ucieczki Lecha Kaczyńskiego do Japonii leży niezrozumiała niechęć do podpisania traktatu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|