Ja bym chciał założyć, że to jeszcze nie jest przesądzone, że prezydent Kaczyński nie spotka się z prezydentem Sarkozym. Na razie słyszałem tylko, że pan prezydent i otoczenie pana prezydenta wysyła taki sygnał, że jest równolegle przewidziana wizyta na Dalekim Wschodzie: w Japonii i Korei. Nie chciałbym w tych pierwszych komunikatach doszukiwać się próby ucieczki od problemu i schowania głowy w piasek - mówi DZIENNIKOWI Grzegorz Dolniak, wiceszef klubu PO.
Umawiając się z panem prezydentem Sarkozym, pan prezydent Kaczyński wiedział już przecież o swojej wizycie na Dalekim Wschodzie. Od dwóch lat miał świadomość swojej potwierdzonej wizyty w Japonii i Korei.
Nie przypuszczam, aby nie można było zaproponować takiego terminu i takich okoliczności, które uczyniłyby to spotkanie skutecznym i dały panu prezydentowi Kaczyńskiemu, by swoje deklaracje potwierdził w konkretnym działaniu: podpisał traktat lizboński. Nieobecność pana prezydenta wtedy, kiedy w Polsce będzie przebywał pan prezydent Sarkozy, byłaby trudno wytłumaczalna dla szeroko opinii publicznej i jeszcze mocniej nadwyrężyłaby wizerunek Polski i wizerunek pana prezydenta w oczach opinii międzynarodowej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|