Dziennik Gazeta Prawana logo

"Kabaret w TVP w czasie żałoby narodowej"

21 września 2009, 21:53
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
To, co wydarzyło się w poniedziałek w nowym gmachu TVP, było łatwe do przewidzenia. Piotr Farfał zachował się zgodnie z oczekiwaniami. A i nowy p.o. prezesa bez potknięcia odegrał rozpisaną wcześniej rolę. Obaj - jak również wszyscy, którzy brali w tym spektaklu czynny udział - zapomnieli tylko o jednym. O żałobie narodowej, która zaczęła się właśnie w poniedziałek.

Rozegrał się więc kabaret. Była taczka, wiecheć kwiatów, lekko sfatygowany fotel prezesa. I jeszcze biedna pani w recepcji, która sprawdza w książce i mówi: panie Szwedo, nie mam dla pana przepustki.

Gdybym miał jeszcze wiarę w to, że klasa polityczna jest w stanie rozwiązać jakikolwiek problem, to zaapelowałbym, by ktoś wreszcie przerwał ten żałosny spektakl. A tak nie chce mi się nawet tego robić. Słowem, ręce opadają.

>>> Czytaj więcej: Farfał dyscyplinarnie wyrzucony z pracy

Medioznawca Wiesław Godzic na antenie TVN 24 powiedział, że telewizja publiczna umarła 20 września. Nie zgadzam się. To się stało znacznie wcześniej. Nigdy nie uznam, że TVP powinna zostać oficjalnie uznana za poletko polityków. Trzeba przypominać, że obecne zamieszanie jest efektem tego, że w 1992 roku pozwoliliśmy politykom ukraść nam media publiczne. I jeśli teraz słyszę od polityków, że trzeba usiąść, porozmawiać, to chce mi się już tylko śmiać. Gdy PO dochodziła do władzy dwa lata temu, również obiecywała, że odpolityczni media. Nie zrobiła tego. Teraz udaje, że się nie miesza. Ale gołym okiem widać, że jest inaczej.

Dwie partie opozycyjne dogadały się. Choć oficjalnie twierdzą, że nic takiego się nie stało. Rząd, choć się wypiera, jest ułożony z Romanem Giertychem. Mamy więc festiwal wstydliwych sojuszy.

Sam Piotr Farfał miał zaś ogromną szansę, by pokazać się od najlepszej strony i zrobić coś dobrego dla telewizji. Dlaczego? Bo oczekiwania wobec niego były zerowe. To tak, jak z kinem. Jeśli wszyscy mówią, że film będzie beznadziejny, a mimo to się na niego wybierzemy, to czasem możemy być miło zaskoczeni. W przypadku Farfała zaskoczenia nie było. Ale czy można sobie wyobrazić gorszego prezesa? Bez trudu. Można sobie wyobrazić człowieka, który zwalnia czołowych dziennikarzy i skrajnie upolitycznia tę instytucję. Można wyobrazić sobie pana Targalskiego na czele TVP.

>>> Czytaj także: Cyrk w TVP - nowy prezes utknął w recepcji

Piotr Farfał ma za sobą sztab ludzi, którzy wymyślają kolejne sztuczki. I z pewnością wpadną jeszcze na jakiś genialny pomysł. Przepychanka potrwa do czasu, aż wypowie się KRS. Zajmie to pewnie kilka dni. Kolejne dramatyczne odsłony tragifarsy przyjdzie nam więc oglądać koło czwartku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj