Amerykański przywódca przyjedzie do Polski z dwudniową wizytę 27 maja. Spotka się z prezydentem Bronisławem Komorowskim oraz premierem Donaldem Tuskiem. Weźmie też udział w organizowanym w Warszawie szczycie przywódców państw Europy Środkowo-Wschodniej.

Reklama

"W czasie wizyty w Polsce prezydenta Obamy może paść wiele ważnych decyzji ws. współpracy gospodarczej i wojskowej. Na współdziałaniu w tych dziedzinach zależy obu krajom. Nie wydaje mi się, że będzie to tylko symboliczna wizyta" - powiedział PAP Płudowski.

Jak zaznaczył amerykanista, w czasie wizyty w Polsce Obama zapewne będzie podkreślał także rolę Polski w budowaniu demokracji w Europie Środkowej. Według niego należy spodziewać się także gestu w stosunku do śp. Lecha Kaczyńskiego. "Z powodów logistycznych odwiedziny grobu pary prezydenckiej na Wawelu wydają się jednak mało realne" - mówił.

Nawiązując do polsko-amerykańskiej współpracy wojskowej Płudowski stwierdził, że Polska oczekuje od USA więcej niż mogą one przekazać. "Oczekujemy szeroko pojętego patronatu wojskowego, a także finansowego, podobnie jak to ma miejsce np. w Pakistanie czy Egipcie. Polska jednak dla Stanów Zjednoczonych nie odgrywa aż tak ważnej roli" - podkreślił.

Według amerykanisty, jeśli dojdzie do przeniesienia amerykańskiego dywizjonu F16 z bazy Aviano we Włoszech do Polski, będzie to miało nie tylko symboliczny wymiar. "Znaczącym gestem będzie przystanie na oczekiwania Polski i przeniesienie całego skrzydła amerykańskich samolotów F-16" - podkreślił.

Płudowski odnosząc się do współpracy gospodarczej Polski i Stanów Zjednoczonych ocenił, że wydobycie gazu łupkowego w Polsce przez amerykańskie firmy to szansa dla polskiej gospodarki. Zaznaczył jednak, że polskie firmy już teraz - wiele lat przed wydobyciem - muszą negocjować warunki eksploatacji gazu. "Jak wiele Polska zyska finansowo i uniezależni się od rosyjskiego surowca, zależne będzie od podpisanych umów" - zaznaczył.

Zdaniem amerykanisty firmy, które prowadzą badania nad wydobyciem gazu łupkowego w Polsce, nieprędko przekażą technologię jego eksploatacji. "Technologia ta jest nowoczesna, a co za tym idzie, bardzo droga. Wydaje mi się, że jej przekazanie może nastąpić dopiero po kilkunastu latach" - zaznaczył Płudowski.

Ekspert odnosząc się do możliwości zniesienia przez USA wiz dla Polaków powiedział, że ta sprawa nie powinna być głównym tematem rozmów w czasie wizyty amerykańskiego przywódcy. "Zniesienie wiz leży w gestii Kongresu, a nie prezydenta Stanów Zjednoczonych" - argumentował.