Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie płacimy od czegoś podatku, bo fiskus nie zauważył

26 stycznia 2012, 10:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
ABC VAT, czyli historia powstawania ceny
ABC VAT, czyli historia powstawania ceny/Dziennik Gazeta Prawna
Celnicy znaleźli łatwy sposób na poprawienie statystyk dotyczących ściągniętych podatków – oakcyzowanie karetek pogotowia. Wydawać by się mogło, że takie pojazdy powinny być z akcyzy zwolnione, w końcu nie są to samochody osobowe. Ale nie dla celników.

Dla nich to pojazdy służące do przewozu osób. Czemu zaprzeczyć się nie da. I choć ten argument wydaje się logiczny, to cała sprawa jest co najmniej absurdalna. Zamiast dbać o to, by zadłużona po uszy służba zdrowia funkcjonowała w miarę tanio, państwo znów w sposób bezmyślny strzyże swoją ofiarę przy samej skórze, nie zastanawiając się nad konsekwencjami.

Jeśli do ceny karetki doliczyć akcyzę, która dla większości ambulansów wynosi 18,6 proc., to państwo zyskuje podwójnie, bo akcyza zwiększa podstawę naliczania VAT. Trzeba zatem zapłacić dodatkowy podatek od podatku. Do kasy państwa wędruje zatem nie 18,6 tys. zł od każdych wydanych na karetki 100 tys. zł, ale 45,9 tys. zł. Bez akcyzy byłoby to 22,9 tys. zł mniej. Co więcej, wykonując czynności zwolnione z VAT, użytkownik takiej karetki zapłaconego podatku nie może odliczyć. Jego sytuacja jest zatem gorsza nawet niż zwykłych przedsiębiorców. Tych okradziono z prawa odliczania VAT tylko od aut osobowych. Przy pojazdach specjalistycznych podatek już odliczać mogą. Szpital niestety nie.

Wniosek – państwo ściąga niezły haracz od każdej karetki. Myliłby się jednak ten, kto pomyślałby, że trudno. W końcu państwo daje, to i państwo zabiera. Czasy, gdy zakupów dokonywano za państwowe (czyli nasze pieniądze), dawno się już skończyły. Teraz na takie zakupy – poza środkami unijnymi – idą głównie pieniądze samorządów (też zabrane wcześniej z naszych kieszeni w tej czy innej formie). Fiskus znów zatem znalazł sposób na to, by sięgnąć do cudzych kieszeni w mało zauważalny dla przeciętnego zjadacza chleba sposób. Nie zmienia to jednak tego, że w opróżnianiu tych kieszeni pod byle pretekstem dochodzi już do mistrzostwa, które może stać się niedoścignionym wzorem dla innych administracji skarbowych. Przynajmniej w tych mniej cywilizowanych krajach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj