- mówił Łukasz Warzecha. Tłumaczył, że dla niego oburzający był nie tyle sam incydent, co fakt zaproszenia Zygmunta Baumana na Uniwersytet Wrocławski. Tłumaczył to jego - jak stwierdził - .
Warzecha przypominał wypowiedzi prof. Baumana dla brytyjskiego "Guardiana" w 2007 roku. Socjolog mówił wówczas, że wedle jego powojennych przekonań komunizm bezpośrednio po wojnie był najlepszym systemem dla Polski. - - argumentował Warzecha.
Pytany o formę protestu i ręce wyciągnięte w formie nazistowskiego pozdrowienia, stwierdził, że takich gestów nie widział. - - tłumaczył. Jak dodał, oburzać się można jedynie z punktu widzenia "estetyki" takich protestów. - - stwierdził.
Drugi z gości audycji, Wiesław Dębski, stwierdził, że z Łukaszem Warzechą trudno jest mu na ten temat dyskutować. - - stwierdził. Przekonywał, że powojenne przekonania Baumana wynikały z jego przekonań, z faktu, że on w komunizm wierzył. Podkreślał, że z Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego Bauman został usunięty w związku z "niewłaściwymi poglądami". O incydencie na UWr powiedział:
- - odparował Warzecha. Dębski z kolei dopytywał, jaką zbrodnię popełnił w swym życiu Zygmunt Bauman. Dyskusja przerodziła się w kłótnię, a ta z kolei zakończyła się deklaracją Dębskiego, który oświadczył, że nie będzie dłużej brał udziału w rozmowie.