Prof. Krzysztof Kubiak w rozmowie z PAP zaznaczył, że ocena działań służb niemieckich przed zamachem jest trudna, ponieważ szczegóły nie są znane. - powiedział.
Oceniając reakcję służb po ataku podkreślił, że w bardzo krótkim czasie pojawiły się służby policyjne, ratunkowe, straż pożarna. - ocenił Kubiak.
Pytany o podobieństwo przebiegu poniedziałkowego ataku z lipcowym zamachem w Nicei, wskazał, że oba wydarzenia są ze sobą porównywane tylko ze względu na sposób przeprowadzenia zamachu. - powiedział. Dodał, że przeciwdziałanie tego rodzaju rozproszonym zagrożeniom jest niesłychanie trudne.
- powiedział.
Pytany, czy poniedziałkowy zamach może wskazywać na zwiększenie zagrożenia terrorystycznego w Polsce, powiedział, że w tej sprawie - powiedział.
W poniedziałek wieczorem ciężarówka na polskich numerach rejestracyjnych wjechała w tłum ludzi na terenie jarmarku świątecznego w okolicach dworca ZOO w Berlinie. Według ostatniego bilansu zginęło co najmniej 12 osób, a 48 zostało rannych, w tym część ciężko.
Policja aresztowała mężczyznę podejrzanego o kierowanie pojazdem. Niemieckie radio RBB podało we wtorek, że kierowca, który skierował ciężarówkę w tłum, to notowany wcześniej przez policję Pakistańczyk. Mężczyzna miał przekroczyć niemiecką granicę 31 grudnia 2015 roku w Bawarii. Wcześniej agencja dpa podawała, że to Pakistańczyk lub Afgańczyk, który w lutym został zarejestrowany w Niemczech jako uchodźca.