- poinformował Cenckiewicz. Jak zaznaczył, premier Mateusz Morawiecki "miał rację mówiąc o komunistach w Sądzie Najwyższym".
Pan Premier @MorawieckiM @PremierRP miał rację mówiąc o komunistach w Sądzie Najwyższym! Prezes SN Józef Iwulski jest oficerem LWP i szkolnym żołnierzem WSW - na foto w mundurze WSW! Widziałem jego akta w IPN i jestem w szoku zważywszy na zanik pamięci Sędziego! Precz z komuną! pic.twitter.com/uLPRAo1dUn
— Sławomir Cenckiewicz (@Cenckiewicz) 11 July 2018
Szef WBH umieszczając fotokopię karty przebiegu służby wojskowej i pracy cywilnej Iwulskiego dodał też, że "nawet w karcie żołnierza LWP WSW napisano, że poszedł do pracy w Sądzie Najwyższym". - - dodał Cenckiewicz.
Według komunikatu Kancelarii Prezydenta sędzia Józef Iwulski od 4 lipca - z mocy ustawy, a nie decyzji I prezesa SN - kieruje pracami Sądu Najwyższego.
Iwulski w ubiegłym tygodniu oświadczył, że nie jest "zastępcą, a tym bardziej następcą I prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf", a jedynie zastępuje ją "w razie, gdy będzie nieobecna". Zapewnił jednocześnie, że prezydent nie wyznaczył go ani nie powierzył obowiązków I prezesa, a jedynie zaaprobował jego wybór przez prezes Gersdorf. W zeszłym tygodniu "Gazeta Polska Codziennie" podała, że sędzia Iwulski był w składzie orzekającym, który w 1982 r. skazał działaczy opozycji niepodległościowej. Gazeta powołała się na materiały archiwalne IPN, które mają wskazywać na orzeczenia w sprawach dotyczących opozycji wydawane w latach stanu wojennego przez ppor. Józefa Iwulskiego, sędziego sądów wojskowych w Krakowie i Warszawie.
Iwulski w poniedziałek oświadczył, że w stanie wojennym w pierwszej instancji ws. politycznych orzekał w jednej sprawie, w której orzeczono kary więzienia i złożyłem zdanie odrębne za uniewinnieniem wszystkich oskarżonych. - - dodał.
"Z punktu widzenia prawdy historycznej oświadczenie lustracyjne Iwulskiego jest nieprawdziwe"
- - powiedział Cenckiewicz w TVP Info.
- podkreślił dyrektor WBH-
W jego ocenie sprawa sędziego Iwulskiego "zamyka się" w kwestii służby w Wojskowej Służbie Wewnętrznej. - - zaznaczył Cenckiewicz.
Zwrócił także uwagę na pojawiające się głosy w obronie sędziego Iwulskiego, że "praktycznie każdy" po skończonych studiach trafiał do ośrodka WSW. - - mówił Cenckiewicz.
Jednak - jak zaznaczył - tak nie było w przypadku sędziego Iwulskiego. -- relacjonował dyrektor WBH. Dodał też, że z dokumentów z IPN wynika, że Iwulski ponadto został zakwalifikowany do jednostek specjalnych w 1987 roku przez oddział WSW.
- - ocenił dyrektor WBH.
Jak dodał, klauzula tajności z dokumentów dotyczących sędziego Iwulskiego została zdjęta w 2016 r. - - mówił Cenckiewicz.
Po rozmowie w TVP Info szef WBH był pytany na Twitterze, kiedy IPN rozpocznie postępowanie w sprawie oświadczenia lustracyjnego sędziego Iwulskiego. W odpowiedzi Cenckiewicz, który także jest wiceszefem Kolegium IPN, napisał, że tego rodzaju postępowanie nie jest możliwe, ponieważ "ukrycie szkolenia przez WSW nie jest uważane za kłamstwo lustracyjne".